Forsal logo

Polska kolej jak w latach 90. Ale to dobry znak

Pociąg Pendolino
Ile pasażerów jeździ polską koleją?/Shutterstock
Wraca moda na kolej. W lipcu pociągami w Polsce przejechało ponad czterdzieści milionów pasażerów. Co ważne, to już trzeci miesiąc z tak dobrym wynikiem. Przewozy pasażerskie wracają – pod względem wyników – do lat 90. Jednak do rekordów jeszcze daleko.

Coraz więcej pasażerów

40,3 mln pasażerów – tyle osób skorzystało z polskiej kolei w lipcu br. To najwyższy wakacyjny wynik, odkąd prowadzone są tak szczegółowe dane. Jak podaje Urząd Transportu Kolejowego (UTK), w porównaniu z ubiegłym rokiem z pociągów skorzystało o 3,6 mln pasażerów więcej, co oznacza wzrost o 9,9 proc.

„Liczba pasażerów kolei w lipcu br. po raz pierwszy od 30 lat przekroczyła 40 milionów. Wakacje w tym roku z wynikiem około 85 milionów pasażerów, a od września dalszy wzrost liczby całorocznych połączeń, między innymi z Olsztyna przez Toruń do Poznania czy z Poznania do Gorzowa” – napisał Piotr Malepszak, wiceminister transportu, w mediach społecznościowych.

Najlepsze wyniki od lat 90.

Co ciekawe, to nie pierwszy raz w tym roku, gdy przekroczono 40 mln pasażerów. Podobnie było w maju i kwietniu. Od początku roku z kolei skorzystało 269,9 mln pasażerów – o 22 mln więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.

Kolej rośnie w tempie 8,9 proc. To oznacza, że na koniec roku powinna się zbliżyć do wyniku 480 mln pasażerów (rok temu było to 439 mln). Kolej wraca do wyników z lat 90. Wtedy odnotowywano odpowiednio:

  • 1993 – 539,9 mln
  • 1994 – 493,6 mln
  • 1995 – 465 mln
  • 1996 – 433,3 mln.

Koniec upadku kolei?

W ocenie sytuacji polskiej kolei lata 90. są kluczowe. Po transformacji ustrojowej masowo zamykano połączenia. Następnie pasażerowie masowo przerzucali się na transport samochodowy. W 1988 roku pociągami przejechało aż 983 mln pasażerów (podobny wynik utrzymywał się od połowy lat 60.), a już dekadę później – w 1998 roku – było to jedynie 400,8 mln.

W kolejnych latach liczba podróżnych dalej lawinowo spadała, aż do poziomu 257,6 mln pasażerów w 2005 roku. Był to najgorszy moment, jeśli chodzi o przewozy pasażerskie w Polsce. Od tego momentu kolej powoli się podnosi.

W 2019 roku – przed pandemią – pasażerów było już 335,9 mln. W 2024 roku „przebito” poziom czterystu milionów. Wtedy wiceminister Piotr Malepszak, odpowiedzialny za kolej, ogłosił cel na kolejne lata – 450 mln w 2027 roku oraz aż 500 mln w 2030 roku. Wygląda na to, że ten pierwszy wynik zostanie osiągnięty o rok wcześniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolska kolej jak w latach 90. Ale to dobry znak »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj