Forsal logo

Ten bezwzględny obowiązek dotyczy właścicieli mieszkań. Kara za jego niedopełnienie to 10 tysięcy złotych. Konkretny termin już wskazali

Ten tekst przeczytasz w 7 minut
3 minuty temu
Ten bezwzględny obowiązek dotyczy właścicieli mieszkań.
Ten bezwzględny obowiązek dotyczy właścicieli mieszkań/Shutterstock
Pukanie do drzwi i krótkie pytanie: „Można odczytać licznik?”. Dla wielu mieszkańców bloków to wkrótce może być już tylko wspomnienie. Trwa wymiana tradycyjnych urządzeń pomiarowych na takie, które pozwalają przekazywać dane o zużyciu wody i ciepła na odległość. Do kiedy trzeba przeprowadzić wymianę? Kto odpowiada za jej wykonanie? Czy mieszkańcy zapłacą za nowe urządzenia? I co może się stać, jeśli obowiązek nie zostanie wykonany?

Stary licznik ma zniknąć. Zostało już tylko kilka miesięcy

Wymiana urządzeń pomiarowych nie jest nowym pomysłem. Obowiązek wynika z nowelizacji Prawa energetycznego związanej z wdrażaniem unijnych rozwiązań dotyczących efektywności energetycznej. Jak informuje „Portal Samorządowy”, w całej Polsce trwa obecnie wymiana wodomierzy i ciepłomierzy na urządzenia wyposażone w funkcję zdalnego odczytu.

Najważniejszą datą jest 1 stycznia 2027 roku. Do tego dnia właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego powinien zastąpić odpowiednie urządzenia starszego typu modelami umożliwiającymi zdalny odczyt. Chodzi o ciepłomierze, podzielniki kosztów ogrzewania oraz wodomierze służące do pomiaru ciepłej wody użytkowej, zamontowane przed 22 maja 2021 roku. W praktyce oznacza to, że cała wymiana powinna zostać przeprowadzona do końca 2026 roku.

Nie każdy starszy licznik musi jednak zostać wymieniony bez względu na okoliczności. Przepisy przewidują wyjątki w sytuacji, gdy zastosowanie urządzenia ze zdalnym odczytem byłoby technicznie niewykonalne albo nieopłacalne.

Nie każdy właściciel domu musi wymieniać wodomierz

To właśnie zakres obowiązku może być źródłem największego zamieszania. Przepisy nie oznaczają bowiem, że każdy właściciel domu jednorodzinnego musi przed końcem 2026 roku wymienić wszystkie wodomierze znajdujące się na swojej posesji. Regulacje dotyczą przede wszystkim budynków wielolokalowych, czyli między innymi bloków, kamienic, wspólnot mieszkaniowych i spółdzielni.

Urząd Regulacji Energetyki wskazuje, że właściciele lub zarządcy takich budynków mają obowiązek wyposażenia odpowiednich ciepłomierzy i wodomierzy w funkcję umożliwiającą zdalny odczyt do 1 stycznia 2027 roku.

Przepisy obejmują więc określone urządzenia wykorzystywane do rozliczania zużycia ciepła i ciepłej wody w budynkach wielolokalowych. Nie można zatem powiedzieć, że od 2027 roku każdy Polak będzie musiał mieć zdalny wodomierz.

Po co właściwie montować liczniki zdalnego odczytu?

Chodzi o możliwość odczytywania zużycia bez fizycznego dostępu do urządzenia. W przypadku tradycyjnego licznika inkasent musi wejść do budynku, a czasami również do konkretnego mieszkania. Przy urządzeniu wyposażonym w funkcję zdalnego odczytu nie jest to konieczne.

Coraz częściej montowane są wodomierze radiowe, które automatycznie przekazują dane do odbiornika. W praktyce inkasent może więc sprawdzić wskazanie bez wchodzenia do mieszkania, a w niektórych rozwiązaniach nawet bez wchodzenia do samego budynku. Wystarczy, że znajdzie się w zasięgu urządzenia odbierającego sygnał.

Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim większą wygodę. Nie trzeba będzie umawiać się na wizytę inkasenta, czekać na niego w domu ani udostępniać mieszkania tylko po to, aby odczytać wskazanie wodomierza. Jednocześnie zdalny odczyt ma pozwolić na dokładniejsze rozliczanie faktycznego zużycia.

Nie ma obowiązku wymiany każdego starego licznika

Przepisy nie nakazują bezwarunkowej wymiany każdego urządzenia, które nie posiada funkcji zdalnego odczytu. Znaczenie mają dwa podstawowe kryteria: techniczna możliwość zastosowania takiego urządzenia oraz jego opłacalność.

Warunki oceny tych kwestii zostały określone w rozporządzeniu Ministra Klimatu i Środowiska z 7 grudnia 2021 roku. Dotyczy ono między innymi warunków ustalania technicznej możliwości i opłacalności zastosowania ciepłomierzy, podzielników kosztów ogrzewania oraz wodomierzy do pomiaru ciepłej wody użytkowej posiadających funkcję zdalnego odczytu.

Analizowana jest między innymi techniczna możliwość zastosowania takich urządzeń w konkretnym budynku oraz ekonomiczny sens inwestycji. Nie jest więc tak, że zarządca musi wymienić urządzenie za wszelką cenę, nawet jeśli modernizacja byłaby technicznie niemożliwa albo ekonomicznie nieuzasadniona.

Za brak wymiany może grozić nawet 10 tys. zł kary

Przepisy przewidują również sankcje za niedopełnienie obowiązku. Jak przypomina „Portal Samorządowy”, za niewykonanie obowiązku może grozić kara sięgająca 10 tys. zł, a w skrajnych przypadkach przepisy przewidują również możliwość zastosowania kary ograniczenia wolności.

Odpowiedzialność za przeprowadzenie całej operacji spoczywa przede wszystkim na właścicielach lub zarządcach budynków. To oni muszą zorganizować wymianę urządzeń i dopilnować, aby budynek został dostosowany do obowiązujących wymagań.

Nie oznacza to jednak, że mieszkaniec nie ma w tej sprawie żadnych obowiązków. Jeżeli monter musi wejść do konkretnego lokalu, a właściciel lub użytkownik mieszkania uporczywie uniemożliwia przeprowadzenie prac, może ponosić odpowiedzialność za utrudnianie wykonania obowiązku. Przykładem może być właśnie odmowa wpuszczenia montera do mieszkania w sytuacji, gdy wymiana urządzenia jest konieczna.

Za główny wodomierz mieszkaniec nie powinien płacić

Kwestia kosztów wymiany liczników może budzić sporo emocji. Nie można jednak wrzucać wszystkich urządzeń do jednego worka. „Portal Samorządowy” przytacza sytuację opisaną przez Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Rawiczu, który musiał prostować informacje dotyczące rzekomych opłat za wymianę wodomierzy. Spółka podkreśliła, że wodomierz główny jest wymieniany bezpłatnie, a wszystkie koszty pokrywa spółka.

Mieszkańcy nie płacą więc za urządzenie, które służy do podstawowego rozliczania ilości dostarczanej wody. Wodomierz główny jest urzędowym przyrządem pomiarowym, który mierzy całkowitą ilość wody dostarczaną do budynku. Znajduje się na przyłączu wodociągowym, najczęściej w piwnicy, na parterze albo w studzience znajdującej się na zewnątrz. Co ważne, taki wodomierz należy do przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego, a nie do właściciela budynku czy mieszkańców.

Podlicznik to już inna historia. Tu rachunek może dostać właściciel

Inaczej wygląda sytuacja w przypadku urządzeń znajdujących się na prywatnej instalacji. Chodzi między innymi o wodomierze dodatkowe, podliczniki czy zawory antyskażeniowe. Są to elementy instalacji służące do indywidualnych rozliczeń, dlatego ich utrzymanie może należeć do właściciela nieruchomości.

Przykładem może być dodatkowy podlicznik służący do pomiaru wody wykorzystywanej do podlewania ogrodu. W takiej sytuacji koszt wymiany i legalizacji urządzenia może ponosić właściciel nieruchomości. Dlatego zanim mieszkaniec założy, że wymiana wodomierza będzie oznaczała dla niego dodatkowy rachunek, powinien najpierw sprawdzić, o jakie urządzenie chodzi i do kogo ono należy.

Spółdzielnia może wymienić kilka urządzeń jednocześnie

W wielu budynkach modernizacja systemu pomiarowego obejmuje więcej niż jeden rodzaj urządzenia. Spółdzielnie i wspólnoty mogą wymieniać wodomierze do pomiaru ciepłej wody, ale również ciepłomierze i podzielniki kosztów ogrzewania. W niektórych miejscach wymieniane są również urządzenia do pomiaru zimnej wody, jeżeli lokalne regulaminy przewidują modernizację całego systemu pomiarowego.

Zakres prac może więc różnić się w zależności od budynku. Dlatego mieszkańcy powinni zwracać uwagę na komunikaty spółdzielni lub wspólnoty. To zarządca budynku organizuje prace i informuje mieszkańców, kiedy monterzy pojawią się w poszczególnych lokalach.

Nowy licznik też ma termin. Trzeba pamiętać o legalizacji

Na wymianie urządzenia obowiązki się nie kończą. Jest jeszcze jedna kwestia, o której właściciele nieruchomości często zapominają. Samo zamontowanie nowoczesnego urządzenia ze zdalnym odczytem nie oznacza, że licznik może działać bezterminowo. W przypadku wodomierzy obowiązuje również okresowa kontrola metrologiczna, czyli tak zwana legalizacja.

Okres ważności legalizacji wodomierza wynosi 5 lat. Po tym czasie urządzenie powinno zostać ponownie sprawdzone albo wymienione na nowe. Chodzi o zachowanie odpowiedniej dokładności pomiaru. Licznik musi bowiem prawidłowo wskazywać ilość zużytej wody, ponieważ na podstawie tych danych dokonywane są rozliczenia. Dlatego nawet po wymianie starego wodomierza na nowoczesny model warto pamiętać o terminie kolejnej legalizacji.

Monterzy mają czas do końca 2026 roku

Właściciele i zarządcy budynków wielolokalowych mają czas do końca 2026 roku na przeprowadzenie wymaganych modernizacji. Nie oznacza to jednak, że wszyscy mieszkańcy zostaną odwiedzeni przez monterów w tym samym czasie. Prace mogą być prowadzone etapami – klatka po klatce, budynek po budynku.

Dla mieszkańców najważniejsze jest jednak to, aby nie utrudniać przeprowadzenia prac, jeżeli wymiana urządzenia w lokalu jest wymagana. Cała operacja ma zakończyć się przed 1 stycznia 2027 roku. W zamian mieszkańcy mają otrzymać system, w którym odczyt zużycia wody i ciepła będzie można wykonywać zdalnie.

Koniec z pukaniem do drzwi tylko po to, aby spisać stan licznika może więc rzeczywiście być coraz bliżej. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy wodomierz w Polsce podlega automatycznie obowiązkowej wymianie. Kluczowe znaczenie ma rodzaj urządzenia, data jego zamontowania, typ budynku oraz to, czy zastosowanie zdalnego odczytu jest technicznie możliwe i ekonomicznie uzasadnione.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTen bezwzględny obowiązek dotyczy właścicieli mieszkań. Kara za jego niedopełnienie to 10 tysięcy złotych. Konkretny termin już wskazali »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj