Kolej dużych prędkości made in Poland. Pesa stawia na przyspieszenie i ekspansję za granicą

lokomotywa Gama przed fabryką w Bydgoszczy (fot. Pesa)
<p>lokomotywa Gama przed fabryką w Bydgoszczy (fot. Pesa)</p>/Media
Ekspansja u sąsiadów i na Bałkanach, rozwój najpopularniejszych pojazdów i opracowanie składu na 250 km/h – to główne plany na najbliższe lata.

Upaństwowiony producent taboru z Bydgoszczy zaczyna powoli wychodzić na prostą. Choć w zeszłym roku odnotował stratę netto w wysokości 73 mln zł, to już wynik operacyjny EBITDA był dodatni i wyniósł 5,1 mln zł. Przypomnijmy, że w poprzednich kilku latach firma miała fatalne rezultaty finansowe. Rok 2019 zakończyła stratą na poziomie 556 mln. W 2017 r. sięgnęła ona aż 583 mln zł.

– Restrukturyzacja zakończyła się sukcesem. Mamy stabilizację wyników finansowych. Pesa udowodniła, że jest wiarogodnym partnerem – ocenił wczoraj Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju. To ten wehikuł finansowy prawie trzy lata temu stał się właścicielem firmy. Szef Pesy Krzysztof Zdziarski zakłada, że w 2021 r. wynik EBITDA wzrośnie do 30 mln zł i uda się też osiągnąć dodatni wynik netto.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Krzysztof Śmietana
Krzysztof Śmietana
Dziennikarz w DGP. Pisze głównie o transporcie, dużych inwestycjach publicznych, branży budowlanej a czasem także o motoryzacji
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKolej dużych prędkości made in Poland. Pesa stawia na przyspieszenie i ekspansję za granicą »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj