"W tej chwili aspiracyjną wielkością, wokół której bank by się chciał realizować to 1 mld zł w prowizjach i opłatach. Zakładamy, że ten trend powinien się bardziej trwale ukształtować" - powiedział Stypułkowski podczas konferencji prasowej. 

"Biorąc pod uwagę okoliczności - mamy niższe przychody z opłat i prowizji niż inne banki - to myślimy, że z tej pozycji - biorąc pod uwagę nasz rozwój biznesu - moglibyśmy osiągać taki poziom wyniku. Gdyby patrzeć na to z perspektywy menedżerskiej to jest to możliwe w perspektywie kilku lat" - podkreślił. 

Stypułkowski powiedział, że sam wynik prowizyjny za rok 2016 w części prowizyjnej był tylko o 1% wyższy w skali roku, ale wynik za IV kwartał był zdecydowanie wyższy i bank liczy, że taka tendencja będzie  się utrzymywać. 

Wynik z opłat i prowizji wyniósł 906,4 mln zł w 2016 r. wobec 897,2 mln zł rok wcześniej. W samym IV kw. wynik ten wyniósł 250,6 mln zł (wzrost o 6,9% w skali kwartału) wobec 234,4 mln zł rok wcześniej. 

Wynik z odsetek wyniósł 753,3 mln zł w IV kw. wobec 676,6 mln zł rok wcześniej. W całym roku wynik z odsetek sięgnął 2 832,8 mln zł i był wyższy o 12,8% w skali roku. 

"Wyniki za 2016 rok są dobre - zwłaszcza IV kwartał, który okazał się najlepszy w historii banku. Linia wyniku odsetkowego, a szczególnie linia prowizyjna zadziałały bardzo dobrze. 1 mld zł dochodów kwartalnie to jest to, o co walczymy. W IV kw. mieliśmy 1 mld zł z działalności podstawowej" - podsumował Stypułkowski.

mBank (dawniej BRE Bank) należy do czołówki uniwersalnych banków komercyjnych w Polsce. Strategicznym akcjonariuszem mBanku jest niemiecki Commerzbank. Bank jest notowany na GPW od 1992 roku. Aktywa razem banku wyniosły 133,74 mld zł na koniec 2016 r.

(ISBnews)