Jak wynika ze sprawozdania finansowego, do końca czerwca wydatki Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych sięgnęły 11,1 mld zł. Udało się więc wydać 14,5 proc. kwoty zapisanej w planie na ten rok. Planowano to 77,2 mld zł - podaje "PB".
Gorzej niż w ubiegłym roku
Tegoroczne wskaźniki wykorzystania środków są niższe niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Wówczas w czerwcu wykorzystano środki w ponad 16 proc., a na koniec roku było to 79 proc. Główną pozycję w wydatkach funduszu stanowi realizacja celów z Programu Rozwoju Sił Zbrojnych i inwestycje w Tarczę Wschód. W sumie w całym roku ma to kosztować 72,2 mld zł. Do czerwca wydano na te cele 9,2 mld zł.
MON tłumaczy te dane specyfiką procedur modernizacyjnych. Resort podkreśla, że procesy kontraktowania prowadzone przez Agencję Uzbrojenia oraz Centrum Zasobów Cyberprzestrzeni Sił Zbrojnych są czasochłonne, a płatności synchronizuje się z emisjami obligacji przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Pieniądze uruchamia się w najpóźniejszym możliwym terminie, by unikać zbędnego kosztu obsługi długu.
Ile wydano z SAFE?
Jeśli chodzi o SAFE, z którego Polska ma otrzymać 43,7 mld euro, sprawozdanie wykazało zaliczkę od Komisji Europejskiej na kwotę 27,8 mld zł przy wydatkowaniu zaledwie 157,7 mln zł.
MON wyklucza jednak możliwość utraty tych funduszy. Podpisano już umowy na 62 projekty o wartości ok. 120 mld zł, a program przechodzi z fazy kontraktacji do realizacji. Część środków przeznaczono też na refinansowanie wydatków poniesionych w ub. r.
KE przyznała Polsce 43,7 mld euro w ramach unijnego program SAFE w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego. Pieniądze te te mają sfinansować projekty obronne przewidziane w polskim planie inwestycyjnym. Zostaną wydane m.in. na realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym. 89 proc. funduszy ma trafić do polskiego przemysłu i gospodarki.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
