Prezydent Petro Poroszenko ogłosił w ubiegłym tygodniu, że Ukraina zawiesi ruch towarowy z rejonami zajmowanymi przez separatystów, formalizując blokadę prowadzoną od stycznia przez weteranów walk z separatystami.

Zapowiedź prezydenta o blokadzie skłoniła Międzynarodowy Fundusz Walutowy do opóźnienia wypłaty kolejnej transzy pomocy Ukrainie (w łącznej wysokości 17,5 mld dolarów), dopóki nie nastąpi ocena wpływu blokady na gospodarkę kraju.

Ukraina wyraźnie traci przez blokadę terenów zajętych przez separatystów. Odcina ona podaż węgla i stali, które ukraiński przemysł kupuje w Donbasie.

Separatyści przejęli kontrolę nad przedsiębiorstwami zarejestrowanymi na Ukrainie, w tym należącymi do najbogatszego obywatela Ukrainy Rinata Achmetowa.

Samozwańcza Doniecka Republika Ludowa i Ługańska Republika Ludowa 1 marca ogłosiły decyzję o nacjonalizacji ukraińskich przedsiębiorstw w kontrolowanych przez nie częściach obwodów donieckiego i ługańskiego. Władze separatystów oświadczyły, że jest to wynikiem blokady kolejowych szlaków transportowych do Donbasu.

15 lutego Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy wprowadziła całkowitą blokadę ruchu towarowego z Donbasem. „Będzie ona obowiązywała do czasu, póki okupanci nie oddadzą pod kontrolę Ukrainy ukradzionych ukraińskich przedsiębiorstw" – oświadczył wówczas prezydent Poroszenko.

Narodowy Bank Ukrainy ogłosił we wtorek zwiększenie prognozy deficytu na rachunku obrotów bieżących w 2017 roku z 3,5 mld dolarów do 4,3 mld dolarów; rezerwy walutowe pod koniec roku mają spaść do 20,8 mld dol. z planowanych 21,3 mld dol. Prognoza inflacji pozostaje niezmieniona na poziomie 9,1 proc. (PAP)

>>> Polecamy: Blokada Donbasu uderza w ukraińską gospodarkę. Marne prognozy wzrostu PKB