Rządowi drogowcy mogliby szykować nożyczki do przecinania wstęg, gdyby nie to, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) raczej w ten sposób nowych tras nie otwiera. Tzn. poza przypadkami „wyższej konieczności” w czasie kampanii wyborczej, ale żadna się w tym roku nie szykuje.

Z drogowych harmonogramów wynika, że kierowcy będą mieli powody do zadowolenia. W 2017 r. kierowcom przybędzie 396 km nowych dróg. 85 proc. z nich stanowią trasy ekspresowe, a resztę obwodnice miast na zwykłych drogach krajowych.

A oto, gdzie pojedziemy wygodniej jeszcze w tym roku:

> S7 Warszawa - Trójmiasto

Według GDDKiA, na wszystkich budowanych na Warmii i Mazurach fragmentach S7 trwają roboty konstrukcyjne i ziemne. Np. na odcinkach na południu województwa, które jeszcze w przed wakacjami mają połączyć funkcjonująca dziś S7 z Mazowszem (czyli w rejonie Nidzicy i Napierek), trwa już m.in. montaż barier energochłonnych. - Cała droga ekspresowa S7 w woj. warmińsko-mazurskim planowana jest przeznaczona do otwarcia do końca tego roku – twierdzi Jan Krynicki, rzecznik GDDKiA.

Trwają także prace na S51, czyli ekspresowym odgałęzieniu od S7 w kierunku powstającej obwodnicy Olsztyna, o którą przed laty władze samorządowe stoczyły istny bój z rządem. Na trasie S51 Olsztyn - Olsztynek wykonawca pracuje na imponującej estakadzie nad Doliną Pasłęki. Oddanie tego odcinka planowane jest na koniec 2017 r. Na resztę tras w rejonie Olsztyna kierowcy poczekają do 2018 i 2019 r.
Z kolei na północy S7, czyli na pomorskim odcinku, w tym roku żadnego przełomu nie będzie. Co prawda, trwają prace na dwóch odcinkach w rejonie Nowego Dworu Gdańskiego i Elbląga, ale ich budowa zakończy się w 2018 r. Dopiero wtedy zrobi się ciekawie, bo da się przejechać w standardzie ekspresowym od granicy Mazowsza aż do Trójmiasta. W drodze z centralnej Polski nad morze S7 będzie coraz bardziej kuszącą realną alternatywą dla A1 – i to bezpłatną.

> S7 Warszawa-Kraków

Jak wynika z oficjalnych harmonogramów, w tym roku kierowcy powinni wjechać na trzy z czterech budowanych odcinków. Z naszych ustaleń wynika jednak, że na kontrakcie Chęciny-Jędrzejów wykonawca ma spore opóźnienie, a postęp robót jest obecnie na poziomie około 40 proc. Istnieje zatem ryzyko poślizgu. Termin kontraktowy to październik tego roku, ale jego dotrzymanie nie będzie łatwe.

Na S7 od Jędrzejowa do granicy woj. świętokrzyskiego zaawansowanie prac jest większe. Tu trwają prace przy obiektach inżynierskich – m.in. w rejonie węzła w Wodzisławiu. Do wykonania zostało jeszcze ułożenie warstw bitumicznych na jezdniach głównych i drogach dojazdowych. Dzisiaj jeździmy jedną jezdnią S7 w obu kierunkach - po warstwie wiążącej. Otwarcie zostało zaplanowane na drugi kwartał tego roku.

Toczą się prace na budowie S7 od Radomia do granicy Mazowsza, które powinny zakończyć się do końca czerwca. Jak wylicza GDDKiA, zawansowanie prac na tym odcinku to już prawie 90 proc. – czyli powinno się udać. Roboty koncentrują się na wiaduktach w rejonie węzła w Szydłowcu.

Kolejny odcinek trasy ekspresowej S7 to obwodnica Radomia, która powstaje w systemie „projektuj i buduj”. Na ominięcie tego miasta jeszcze poczekamy, bo na jej budowę wykonawca ma czas do października 2018 r.
Za to w tym roku na S7 ruszy fragment wschodniej obwodnicy Krakowa w rejonie Nowej Huty: między węzłami Rybitwy i Igołomska. To niespełna 5-kilometrowy odcinek, który spełni jednak ważną rolę, bo ułatwi dojazd do autostrady A4. Harmonogram zakłada, że prace zostaną ukończone pod koniec lipca. W ramach tej inwestycji powstanie nad Wisłą najdłuższy most w Małopolsce - o długości ponad 700 metrów.

> S8 Warszawa-Białystok

Tego lata kierowcy powinni zacząć korzystać z ekspresowej obwodnicy Marek, czyli północno-wschodniego wylotu z Warszawy w kierunku Białegostoku. To będzie przedłużenie warszawskiego odcinka S8 Modlińska-Marki, czyli słynnej trasy z przezroczystym półtunelem z ekranów akustycznych, który jest najdroższym zabezpieczenie przed hałasem w Polsce (w relacji do ogólnego kosztu inwestycji).

A to nie koniec. Trwa też przebudowa „ósemki” do parametrów trasy ekspresowej od Wyszkowa w kierunku Białegostoku. Podlaskie odcinki S8 o łącznej długości prawie 30 km mają zostać otwarte jesienią tego roku, a mazowieckie (38 km) dopiero w drugiej połowie 2018 r. - W przyszłym roku da się pokonać trasą ekspresową całą drogę między Warszawą i Białymstokiem – zapowiada Jan Krynicki z GDDKiA.

> S3 Szczecin - Bolków

To połączenie zespołu portów Szczecin-Świnoujście z granicą z Czechami, czyli jeden z priorytetów Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (MIB). Obietnice są takie, że w 2017 r. powinny zostać oddane do ruchu drugie nitki S3 na wysokości Gorzowa Wielkopolskiego i na trasie od Sulechowa do Zielonej Góry.

Kolejne odcinki – od Zielonej Góry do Legnicy, czyli w rejon autostrady A4 - są w trakcie realizacji. GDDKiA twierdzi, że na większości tego szlaku ruszyły prace ziemne i trwają roboty mostowe. W trakcie są też przygotowania do poważnych utrudnień na A4, gdzie w kwietniu będą budowane wjazdy i zjazdy na węzeł Legnica-Południe. GDDKiA zapowiada, że całe połączenie ekspresowe Bolkowa ze Szczecinem zacznie działać jeszcze przed końcem 2018 r.
Co z odcinkiem południowym: od Bolkowa pod Górami Wałbrzyskimi do granicy z Czechami? GDDKiA czeka na sygnał do ogłoszenia przetargu od resortu infrastruktury, a ten ostatni na zielone światło od Ministerstwa Finansów. Bo trasa ma kosztować ponad 3 mld zł. Pozytywne jest to, że będzie miała ciąg dalszy po drugiej stronie granicy: Czesi podpisali porozumienie z polskim rządem, w którym zobowiązali się, że będą budowali autostradę D11.

> S5 Poznań - Wrocław

Kolejne odcinki będą sukcesywnie oddawane do ruchu w latach 2017 – 2019. Na przełomie listopada i grudnia tego roku drogowcy mają otworzyć trzy budowane fragmenty S5 między Wrocławiem a Rawiczem. Na jednym z kontraktów trwa obecnie efektowne nasuwanie prawie 300-metrowego wiaduktu.

W tym samym czasie zostanie puszczony ruch na odcinku północnym: Poznań-Czempiń, czyli na łączniku z autostradą A2. Tutaj trwają przygotowania do układania nawierzchni bitumicznej, a także roboty na obiektach mostowych.

Kolejne fragmenty są już w realizacji. GDDKiA zapowiada, że w 2019 r. cały ponad 150-kilometrowy odcinek między Poznaniem i Wrocławiem będzie można pokonać ekspresówką. Pogoda nie jest jeszcze dla budowlanki wymarzona, ale wykonawcy realizują np. tzw. roboty suche i niektóre betonowania, a także roboty ziemne - np. wykopy i nasypy.

> S5 Poznań - Grudziądz

Na S5 prace trwają też na północny wschód od Poznania, czyli w kierunku Bydgoszczy i autostrady A1 w rejonie Grudziądza. Na czerwiec zaplanowane jest otwarcie 18-kilometrowej ekspresowej obwodnicy Gniezna, która połączy się z istniejącym fragmentem S5 w Wielkopolsce. Dyrekcja podaje, że na tym odcinku trwa już układanie nawierzchni asfaltowej i roboty wykończeniowe.

Oddanie do ruchu pozostałych 130 km trasy S5 biegnącej od obwodnicy Gniezna aż do autostrady A1 na terenie województwa kujawsko-pomorskiego (razem z obwodnicą Bydgoszczy) zaplanowane jest na 2019 r. Na razie w trakcie są procedury wydawania pozwoleń budowlanych (tzw. decyzji ZRID). Dopiero po ich uzyskaniu wykonawcy zaczną wbijać łopaty.

> S19 w rejonie Rzeszowa (Via Carpatia)

Ta trasa to słynna Via Carpatia: podobnie jak S3 biegnie z północy na południe i podobno jest priorytet dla MIB. Mimo to w budowie są tylko dwa krótkie odcinki w rejonie Rzeszowa. A dobra wiadomość jest taka, że oba zostaną otwarte w tym roku.

Na budowie fragmentu S19 Stobierna - Sokołów Małopolski (na północ od Rzeszowa) na trasie głównej wykonywana jest podbudowa z kruszywa i betonu asfaltowego. Wystartowały również prace na drogach dojazdowych, trwa betonowanie wiaduktów. Tutaj zakładany termin zakończenia prac to czerwiec.
Co dzieje się na budowie odcinka S19 Świlcza - Rzeszów Południe (po południowej stronie autostrady A4)? Jak podaje GDDKiA, wykonawca „wznawia pełne zaangażowanie personelu po przerwie zimowej”. W tym przypadku termin zakończenia prac to sierpień.

> Obwodnice Wielunia, Jarocina, Ostrowa i Nysy

W tym roku na drogach krajowych przybędzie też kilka obwodnic, czyli inwestycji punktowych, które nie są elementami dłuższych szlaków. W województwie łódzkim finiszuje budowa obwodnicy Wielunia wzdłuż drogi krajowej nr 74. Jak podaje inwestor, odbywa się tu już oznakowanie trasy i porządkowanie terenu. Kontraktowy termin zakończenia prac to początek kwietnia.

Również w ciągu drogi ekspresowej S11 powstają obwodnice: Jarocina i Ostrowa Wielkopolskiego. Obie są planowane do oddania jeszcze pod koniec lata.

Na południu Polski w trakcie są prace budowlane przy obwodnicy Kłodzka wraz z łącznikiem zbudowanym wzdłuż dróg krajowych 33 i 46. Na obwodnicę poczekamy do połowy 2018 r., ale łącznik ma zostać odpalony w tym roku – tak zapowiada Dyrekcja.
A na wschód od Kłodzka w budowie jest obwodnica Nysy, która ułatwi przejazd drogami krajowymi 41 i 46. Na obiektach mostowych trwają prace m.in. przy zbrojeniu i betonowaniu. W planach jest, że kierowcy będą mogli korzystać z tej trasy przed końcem 2017 r.

Radość i problemy

Prawie 400 km zaplanowanych do otwarcia w tym roku tras to niezły wynik. Dla porównania: rok wcześniej GDDKiA oddała do użytku łącznie 125 km. Co prawda, znalazły się tam autostrady: 37-kilometrowy odcinek A1 Stryków – Tuszyn i 41km trasy A4 Rzeszów-Jarosław (to był ostatni odcinek A4 na terenie Polski). Teraz autostrady poczekamy do 2018 r. i 2019 r., kiedy GDDKiA ma otwierać A1 między Katowicami i Częstochową.

>>> Czytaj też: Drogi z północy na południe. Więcej słów niż czynów

Jak wylicza GDDKiA, obecnie prace projektowe i budowlane są obecnie w trakcie na ponad 1,3 tys.km odcinków nowych dróg. Ale są też liczne problemy. Branża budowlana ma za złe, że z powodu wielomiesięcznego wstrzymania przetargów wciąż nierozstrzygnięte są postępowania na ponad 700 km za ponad 29 mld zł. Resort Andrzeja Adamczyka czeka w tej sprawie na sygnał z resortów: rozwoju i finansów Mateusza Morawieckiego. Problem jest w tym, żeby znaleźć w budżecie środki na załatanie dziury w programie drogowym. Chodzi o co najmniej 50 mld zł (według wartości kosztorysowej brakuje 90 mld zł, ale uwzględniliśmy oszczędności w przetargach i optymalizację projektów).

Jeśli pieniądze się nie znajdą, to z rządowego programu drogowego będą wypadały trasy, które są dziś na etapie planowania. A jeśli się znajdą, to częściowo zrzucą się na to kierowcy.