"Odbudowa odrzańskiej drogi wodnej jest z całą pewnością ogromnie ważna z tych względów, które były tu podniesione. Nie chodzi tylko o transport morski, tu chodzi o ożywienie gospodarcze, o dziesiątki tysięcy, a może setki tysięcy nowych miejsc pracy i chodzi o to, by Polska pokazała innym podmiotom europejskim, z którymi prowadzimy swego rodzaju grę w ramach UE i chcemy ją prowadzić nadal, że Polska jest krajem w pełni podmiotowym i w pełni suwerennym na swoim terenie" – mówił Kaczyński podczas spotkania w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

Jak dodał w związku z tym nasz kraj będzie prowadził taką politykę gospodarczą, która "jest korzystna w wymiarze czysto gospodarczym i w wymiarze polityczno-społecznym, i wreszcie w wymiarze strategicznym". Zaznaczył, że Pomorze Zachodnie musi się rozwijać, podobnie jak wszystkie inne części kraju. "To przedsięwzięcie rozłożone na wiele lat, bo jest bardzo dużo do zrobienia, ale to przedsięwzięcie, które musimy podjąć" - powiedział.

Kaczyński powiedział także, że „Polska na skutek biegu historii jest dziś słabsza od swoich niektórych sąsiadów. Ich interesy będą tu dominować, jeżeli my nie będziemy zwarci. Jeżeli nie będziemy realizowali twardo swojej polityki, to zewnętrzne interesy często sprzeczne zupełnie z polskimi będą dominowały. O to tak naprawdę dziś toczy się spór w naszej ojczyźnie, chociaż oczywiście przybiera różne kształty” – dodał.

Z kolei wiceprezes Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście Jacek Cichocki powiedział, że IV klasa żeglowności na Odrze to dla portów Szczecin i Świnoujście wzrost obsługiwanych ładunków.

Według Cichockiego, IV klasa żeglowności na Odrze, oznacza wzrost ładunków od 12 do 14 mln ton rocznie, z czego 70 proc. z tego potencjału to ładunki, które w relacji morskiej do tej pory się nie pojawiały.

Cichocki zapowiedział także, że za trzy lub cztery miesiące port ogłosi przetarg na studium wykonalności dla odrzańskiej drogi wodnej.

W styczniu br. prezydent podpisał ustawę o ratyfikacji europejskiego porozumienia w sprawie głównych śródlądowych dróg wodnych o znaczeniu międzynarodowym (AGN). Konwencja AGN zobowiązuje Polskę do dostosowania głównych dróg wodnych do co najmniej IV klasy żeglowności. Klasy niższe nie uprawniają do korzystania ze środków TEN-T (transeuropejskie korytarze transportowe UE). Aby skorzystać z unijnych funduszy TEN-T główne drogi wodne muszą mieć parametry IV klasy żeglowności, chodzi m.in. o głębokość tranzytową na szlaku minimum 2,5 metra.

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk zapowiedział, że „to nie państwo i ministerstwo będzie budowało odrzańską drogę wodną, tylko będzie budował beneficjent główny, czyli zespół portów, który stworzy cała podbudowę pod inwestycję i stanie się udziałowcem w zyskach, które później w naturalny sposób będą pojawiały się w ramach budowy szlaków wodnych". "Ta konstrukcja, którą przyjmujemy będzie dotyczyła wszystkich dróg śródlądowych na terenie naszego kraju” – dodał.

„Koncepcja biznesowego podejścia, czyli stworzenia spółek oczywiście z dominującą rolą skarbu państwa, jest dla nas zapewnieniem na ciągłość finansowania” – kontynuował Gróbarczyk. „Z drugiej strony jesteśmy przekonani, że jest to jedyny element, który przyniesie kapitał służący realizacji tych inwestycji w sposób niezakłócony i taki, który w przyszłości będzie gwarantował zyski z realizacji tych inwestycji. Dodatkowo jeszcze będzie podstawą do utrzymania tych dróg” - dodał.

Wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński (PiS) powiedział zaś, że jeżeli jest dziś osoba w Polsce, której należą się szczególne podziękowania nie tylko z punktu widzenia lokalnego, mieszkańców Pomorza Zachodniego, ale tym którym los polskiego gospodarki narodowej - to jest nią prezes PiS.

Brudziński podkreślił, że Kaczyński był politykiem postrzegającym gospodarkę i Polskę jako integralną, spójną całość. "Świnoujście czekało 72 lata na to, by ostatecznie na trwałe połączyć wyspę Uznam z wyspą Wolin" - dodał. Podkreślił, że nie byłoby tej decyzji, gdyby nie determinacja i wola premiera Kaczyńskiego. "Nie byłoby Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, gdyby nie wola polityczna, program i konsekwentne dążenie, by ono powstało" - zaznaczył.

Zwrócił się do dziennikarzy biorących udział w spotkaniu: "Wiecie o tym bardzo dobrze, z jakimi problemami mieliśmy do czynienia jako mieszkańcy Pomorza Zachodniego, ale również Trójmiasta - bo postrzegamy wybrzeże jako całość - gdy za gospodarkę morską odpowiadał jeden z siedmiu podsekretarzy stanu w ministerstwie infrastruktury". To wtedy - podkreślił Brudziński - zapadały decyzje o likwidacji stoczni w Szczecinie, ale i likwidacji stoczni w Gdyni. Podkreślił, że to wtedy zapadały decyzje, że ważniejsze są połączenia komunikacyjne tzw. równoleżnikowe zamiast południkowych otwierających porty wybrzeża zachodniego i wschodniego.

Kaczyński jeszcze przed spotkaniem w Zarządzie Portów odwiedził także stocznię szczecińską, gdzie wygłosił oświadczenie do mediów. (PAP)