Dera pytany o to, czy prezydent "ponownie" odmówi nominacji generalskich, podkreślił, że prezydent poinformował o warunkach tych nominacji.

"Najpierw musi być reforma systemu dowodzenia, a potem z tego wynikają dopiero stanowiska. Tak wyraźnie powiedział, a tu mamy troszeczkę tak, że już są generałowie, ale jeszcze nie ma stanowisk" - powiedział prezydencki minister.

"Pan prezydent powiedział, jaka jest właściwa kolejność i tego się trzyma" - dodał.

Minister, pytany o termin decyzji ws. nominacji generalskich odpowiedział, że będzie to miało miejsce "w momencie, kiedy zostanie zaakceptowany system dowodzenia". "Kolejnym etapem będzie kwestia doboru kadry do tego systemu dowodzenia. Nigdy odwrotnie" - zaznaczył.

Prezydencki minister był także pytany o sprawę gen. Motackiego, który - jak podał we wtorek portal onet.pl - został przez szefa MON Antoniego Macierewicza mianowany dowódcą Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu mimo ukończenia kursu nadzorowanego przez wywiad rosyjski GRU.

Dera zaprzeczył słowom wiceszefa MON Michała Dworczyka, jakoby gen. Motacki został mianowany na sugestię obozu prezydenckiego.

Pytany o doniesienia medialne na temat możliwego awansu gen. Motackiego odpowiedział, że "czas pokaże, czy będzie awansowany, czy będzie mianowany". "Jeszcze za wcześnie, żeby o tym mówić" - dodał.

Dera dopytywany, czy szef BBN Paweł Soloch "nie radzi sobie ze swoimi obowiązkami", odpowiedział, że oceny poszczególnych współpracowników i ministrów zawsze dokonuje prezydent. "Jeżeli jesteśmy na stanowisku, to ocena musi być pozytywna w tym momencie" - stwierdził.

Dowódca dywizji gen. Krzysztof Motacki w rozmowie z Onetem przyznał, że skończył kurs w zakresie rozpoznania wojskowego w ZSRR. Przekonuje, że nie był to kurs GRU, lecz "okołowojskowy". Antoni Macierewicz w rozmowie z portalem niezależna.pl podkreślił, że Motacki żadnego kursu GRU nie przeszedł, a jego dokumenty zostały dokładnie sprawdzone.

Według wiceszefa MON Michała Dworczyka gen. Motacki został wyznaczony na stanowisko dowódcy Wielonarodowej Dywizji Północ-Wschód w Elblągu na "wyraźną sugestię obozu prezydenckiego". Po wypowiedzi Dworczyka BBN podkreśliło w komunikacie, że ani Kancelaria Prezydenta ani BBN nie podejmowały żadnych działań mających na celu wskazanie gen. Motackiego na to stanowisko.

Ponadto - jak dodano w komunikacie - szef BBN Paweł Soloch na polecenie prezydenta zwrócił się do ministra obrony narodowej z prośbą o przedstawienie pełnej informacji dotyczącej przebiegu służby wojskowej gen. Motackiego.

Przed tegorocznym świętem Wojska Polskiego prezydent Andrzej Duda odłożył nominacje generalskie. Jako powód, BBN podało trwające prace i brak uzgodnień dotyczących nowego systemu dowodzenia, co - jak zaznaczono - nie stwarzało warunków do merytorycznej oraz uwzględniającej potrzeby armii oceny kandydatur.

autor: Mateusz Roszak (PAP)