"Pozwolenie tak wielu osobom, które były przetrzymywane przez obydwie strony, na powrót do domu przed Nowym Rokiem i prawosławnym Bożym Narodzeniem to bardzo dobry rozwój wydarzeń" - powiedziała szefowa dyplomacji Austrii Karin Kneissl, która przewodzi Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

"Dzisiejsza wymiana to nie tylko gest humanitarny, ale też pomocny krok ku zbudowaniu zaufania" między stronami konfliktu - dodała.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Sigmar Gabriel uznał, że środowa wymiana jeńców to "znaczący krok ku wdrożeniu porozumienia z Mińska". Niemcy i Francja pomogły wypracować to porozumienie w 2015 roku. Jednym z jego postanowień była właśnie wymiana jeńców.

Do środy udało się doprowadzić do wymiany tylko kilkudziesięciu osób, a ostatnia taka akcja miała miejsce 15 miesięcy temu.

W środę proces wymiany, do której doszło w mieście Gorłówka, około 40 km od Doniecka, nadzorowali obserwatorzy OBWE i Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża; obecnych było też trzech rosyjskich duchownych prawosławnych.

Na miejsce wymiany jeńców, do Donbasu, przybył prezydent Ukrainy Petro Poroszenko; spotkał się z uwolnionymi przez prorosyjskich separatystów jeńcami i podziękował im za wytrwałość.

Przeprowadzenie akcji uzgodniono w ubiegłym tygodniu. Wymiana jeńców ma mieć drugi etap, podczas którego 29 osób przetrzymywanych przez separatystów może zostać przekazanych Ukrainie, która uwolni 74 jeńców - podaje AFP i zastrzega, że nie wiadomo jeszcze, kiedy dojdzie do kolejnej wymiany.(PAP)

fit/ mc/