Polska w ścisłej czołówce kompetencji pracowników
Z raportu MFW pt. „Bridging Skill Gaps for the Future: New Jobs Creation in the AI Age” wynika, że Polska znajduje się w ścisłej czołówce państw przygotowanych do dostarczania najbardziej zaawansowanych umiejętności. Wyprzedzamy m.in. takie kraje jak Holandia, USA, Niemcy czy Francja, a przed nami są głównie państwa nordyckie. Mamy więc bardzo kompetentnych ludzi w wielu nowoczesnych dziedzinach. To istotny motor rozwojowy, ale dane pokazują, że nie wykorzystujemy w pełni tego potencjału - czytamy w „PB”.
Mamy kompetentnych inżynierów, programistów i naukowców, ale firmy ich nie potrzebują. Jest podaż wiedzy, a brakuje na nią popytu - twierdzi gazeta.
Popyt na innowacje i ludzi, którzy je tworzą
Zauważa, że krajowy sektor prywatny koncentruje się w dużej mierze na branżach o niższym poziomie zaawansowania technologicznego, takich jak handel detaliczny czy produkcja części samochodowych. To może sprawiać, że popyt na innowacje – i ludzi, którzy je tworzą – nie jest wysoki.
Cytowany przez gazetę ekonomista Ignacy Morawski uważa, że sektor publiczny powinien wykorzystać duże inwestycje w obronność, opiekę zdrowotną i energetykę (atom i OZE), by zapewnić rynek zbytu dla najbardziej innowacyjnych polskich firm. Zwrócił uwagę, że właśnie na takim mechanizmie wyrosła jedna z wizytówek polskiego sektora IT – firma Asseco. Jej rozwój był w dużej mierze napędzany przez świadczenie usług informatycznych dla sektora bankowego i publicznego (np. ZUS). To może być najszybsza droga do tego, by polskie firmy stawały się bardziej innowacyjne i tym samym zgłaszały znacznie większy popyt na pracowników posiadających zaawansowaną wiedzę - czytamy w „Pulsie Biznesu”.