Polska zyska potężną broń o ogromnym zasięgu. Dosięgnie nawet Rosji

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
18 marca 2026, 07:47
Polska zyska potężną broń o ogromnym zasięgu. Dosięgnie nawet Rosji
Polska zyska potężną broń o ogromnym zasięgu. Dosięgnie nawet Rosji/Media
Polska armia w najbliższych latach znacząco zwiększy swoje zdolności uderzeniowe dzięki nowoczesnym bezzałogowym statkom powietrznym MQ-9B SkyGuardian. Mogą one operować przez ponad 40 godzin w zasięgu około 11 tys. km. Ich producent pracuje obecnie nad integracją platformy z pociskami manewrującymi dalekiego zasięgu. W praktyce oznacza to zdolność do precyzyjnego rażenia celów oddalonych nawet o 900 km.

Informację o pracach nad nowymi zdolnościami dronów przekazała firma General Atomics Aeronautical Systems. Inżynierowie koncernu dostosowują platformy MQ-9B SkyGuardian oraz SeaGuardian do przenoszenia broni dalekiego zasięgu. Chodzi przede wszystkim o pociski manewrujące zdolne do uderzeń na cele lądowe i morskie.

Polska zyska potężną broń. Jest zdolna uderzyć nawet w głąb Rosji

Wśród rozważanego uzbrojenia znajdują się pociski AGM-158 JASSM, AGM-158 JASSM-ER, LRASM oraz Joint Strike Missile. Zależnie od wersji są one w stanie razić cele z dystansu od około 370 km do ponad 500 km. Najdalszy zasięg oferuje wariant JASSM-ER, który może dosięgnąć obiekt oddalony nawet o 900 km. Oznacza to możliwość prowadzenia uderzeń bez konieczności zbliżania się do silnie bronionej przestrzeni przeciwnika.

Kluczową zaletą MQ-9B jest także jego znaczna ładowność, która wynosi maksymalnie około 2155 kg. Dla porównania jeden pocisk Joint Strike Missile waży około 400 kg, natomiast AGM-158 JASSM i LRASM mogą osiągać masę nawet 1000–1200 kg. Specjaliści producenta analizują obecnie kwestie stabilności, zasięgu oraz konfiguracji uzbrojenia. Planowane jest także przeprowadzenie pierwszego testowego odpalenia jednego z pocisków z pokładu drona jeszcze w tym roku.

Polska inwestuje w drony bojowe. Pierwsze maszyny w armii w 2027 roku

Polska zdecydowała się na zakup systemu MQ-9B SkyGuardian w grudniu 2024 roku. Przeznaczyła na ten cel1,2 mld złotych. Pierwsze egzemplarze mają trafić do kraju najpóźniej w pierwszym kwartale 2027 roku. Nowe bezzałogowce zastąpią wykorzystywane obecnie przez polskie wojsko maszyny MQ-9A Reaper, które zostały dostarczone w 2023 roku w ramach umowy leasingowej. Rząd podkreśla, że rozwój wojsk dronowych stał się jednym z najważniejszych elementów modernizacji sił zbrojnych.

Nowe platformy znacząco zwiększą także możliwości rozpoznawcze polskiej armii. Systemy pokładowe pozwolą prowadzić rozpoznanie obrazowe, radarowe oraz radioelektroniczne, co umożliwi wykrywanie i śledzenie celów na dużych obszarach. Połączenie tych zdolności z pociskami manewrującymi dalekiego zasięgu stworzy narzędzie zdolne nie tylko do obserwacji, lecz także do natychmiastowego uderzenia. W efekcie powstanie system, przed którym przeciwnikowi znacznie trudniej będzie się ukryć.

Nowa warstwa odstraszania Polski. Drony dołączą do myśliwców F-16 i F-35

Rozwój tych zdolności wpisuje się w szerszy program wzmacniania polskiego potencjału odstraszania. Pociski AGM-158 JASSM są już wykorzystywane przez myśliwce F-16C/D Jastrząb, a w przyszłości trafią także na pokłady samolotów F-35A Lightning II zamówionych przez Polskę. Dodanie do tego arsenału bezzałogowców zdolnych do przenoszenia podobnego uzbrojenia znacząco zwiększy elastyczność operacyjną. W praktyce oznacza to kolejną warstwę zdolności, która może odstraszać potencjalnego agresora.

Polska zbroi się na potęgę. Rok 2026 ma być przełomowy dla armii

Polska zakończyła już odbiór pierwszej partii 180 południowokoreańskich czołgów K2, a kolejne 180 egzemplarzy ma trafić do kraju w latach 2026–2030. Równolegle finalizowane będą dostawy 250 amerykańskich czołgów Abrams M1A2 SEPv3 zamówionych w 2022 roku.

Duże zmiany zachodzą również w artylerii. Polska zamówiła łącznie 364 południowokoreańskie armatohaubice K9, a jednocześnie rozwija własny system artyleryjski AHS Krab produkowany przez Huta Stalowa Wola. Docelowo liczba Krabów w polskiej armii ma przekroczyć 200 egzemplarzy.

Ważnym elementem modernizacji będzie także wprowadzenie nowego bojowego wozu piechoty Borsuk, opracowanego przez Huta Stalowa Wola. Pierwsze egzemplarze trafiły do wojska w 2025 roku, a kolejne dostawy mają przyspieszyć w następnych latach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj