W jego opinii działania rządu mające na celu szybkie uporządkowanie problemu opcji są konieczne. "Nie wiem natomiast, czy uda się unieważnić już zawarte umowy, na których przedsiębiorstwa poniosły straty. Trzeba jednak szukać sposobów na rozwiązanie problemu" - powiedział.

Dodał, że umowy dotyczące opcji, z którymi się zapoznał, były wyraźnie korzystniejsze dla banków. "Trudno znaleźć wytłumaczenie dla takiej asymetrii. Firmy były bowiem w gorszej sytuacji" - powiedział prezydent KPP.

Dodał, że Polska jest jednym z nielicznych państw UE, w których jeszcze nie obowiązują wymogi unijnych dyrektyw, zobowiązujące instytucje finansowe do dokładnego tłumaczenia klientom rozwiązań, jakie są zawarte w umowach, oraz ich konsekwencji.

"W tej sytuacji rząd powinien pomóc przedsiębiorstwom. Straty, które ponoszą firmy na opcjach, mogą przyczynić się do pogorszenia sytuacji gospodarczej" - podkreślił Malinowski.

Kilkanaście miesięcy temu, kiedy złoty umacniał się, przedsiębiorcy sprzedający swoje usługi bądź towary za waluty obce, w obawie przed stratami, zawierali z bankami umowy dotyczące tzw. opcji walutowych. Chcieli w ten sposób zabezpieczyć się przed ryzykiem kursowym. Wiele firm poniosło z tego powodu straty.

W piątek wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak zapowiedział, że PSL zaproponuje rządowi projekt ustawy unieważniającej niekorzystne dla klientów umowy na opcje walutowe z bankami. Jeśli rząd nie zgodzi się na takie rozwiązania, klub PSL sam wniesie do Sejmu projekt takiej ustawy - zapowiedział Pawlak na konferencji po spotkaniu władz PSL, które omawiały sytuację gospodarczą w kraju.

"Zebraliśmy zarówno ekspertyzy prawne, jak i opinie instytucji rządowych i Prokuratorii Generalnej; będziemy zmierzali do tego, by w pracach rządu podjąć tego rodzaju działania prawne, jeśli nie - to będziemy wnioskować o uchwalenie odpowiedniej ustawy tak, aby ten problem został jasno i gruntownie wyprostowany" - zapewnił wicepremier. Jego zdaniem możliwe jest porozumienie z instytucjami, które były wystawcami opcji.