Bank UBS zapłaci również 780 milionów dolarów grzywny, ale taką karę bankierzy zawsze mogą przeboleć. Najbardziej dotkliwą sankcją jest konieczność ujawnienia nazwisk właścicieli tajnych kont. Na oczach kruszeje legenda szwajcarskiej bankowośći.

Sprawa ciągnie się już od wielu miesięcy. Departament Sprawiedliwości USA oskarża bank UBS o to, że pomagał bogatym Amerykanom uniknąć wysokich podatków dzięki lokowaniu kapitałów na tajnych kontach. Chodzi o co najmniej 17 tys. obywateli amerykańskich, którzy ukrywali swoje dochody przed służbami skarbowymi. A bank wiedząc o tym im pomagał, co jest zwykłym przestępstwem 

Władze amerykańskie obiecały wycofać zarzuty pod adresem banku w ciągu 18 miesięcy, jeśli UBS zreformuje swoje praktyki, udzieli pomocy amerykańskim prokuratorom oraz wpłaci wielomilionową grzywnę. Jak pisze Bloomberg Szwajcarzy muszą natychmiast przekazać USA nazwiska swoich 250 klientów. 

Wszystko wskazuje na to, że lista ujawnionych właścicieli kont w Szwajcarii może być znacznie dłuższa. Z porozumienia zawartego przez bank UBS z amerykańskimi władzami w sądzie federalnym Fort Lauderdale na Florydzie wynika, że ostateczna treść takiej listy będzie zależeć od rezultatu batalii prawnej.

Szwajcarski Urząd Nadzoru Rynków Finansowych (SFMSA) przyznał, że zarzuty kryminalne pod adresem UBS mogłyby mieć drastyczne konsekwencje dla samego banku i jego płynności, stawiając pod znakiem zapytania jego dalszą działalność.

Grzywna w wysokości 780 mln dolarów jest znacznie niższa od wcześniej sugerowanej przez Amerykanów. Latem zeszłego roku mówiono o kwocie co najmniej 1 miliarda dolarów.