Czy odetną nam prąd, jeśli nie zapłacimy rachunku?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 marca 2009, 09:00
Fot. Bloomberg/ST
Odbiorcy energii mogą zgodnie z prawem zadłużać się w energetyce na sześć tygodni bez groźby odcięcia prądu, ale od zaległych należności zapłacą odsetki w wysokości 13 proc. w skali roku.

Spada popyt na prąd u odbiorców przemysłowych, a to zdaniem energetyków może oznaczać początek trudności z regulowaniem rachunków przez firmy. Przemysł kupuje 75 proc. energii. Spadek zużycia jest oceniany na 5-10 proc. Chociaż w gospodarstwach domowych zużycie nie spada, a niektóre firmy informują, że nawet nieznacznie wzrosło, to branża energetyczna obawia się opóźnień w regulowaniu płatności za prąd. Zwłaszcza że odbiorcy przemysłowi mają kłopoty z płynnością, choćby z powodu opcji walutowych.

Wszyscy odbiorcy - zarówno indywidualni, jak i firmy - mają prawo do otrzymywania prądu aż przez sześć tygodni, licząc od momentu upływu terminu płatności. Energetycy obawiają się, że w kryzysie to prawo może być nadużywane. - Firmy, które będą miały trudności finansowe, będą starały się wykorzystać to prawo, regulując w pierwszej kolejności inne zobowiązania, mimo że zwłoka w zapłacie wiąże się z dodatkowymi kosztami odsetek dla odbiorcy - ocenia wiceprezes Piotr Rudziński, wiceprezes EnergiaPro Gigawat.

Energetyka nalicza odsetki od przeterminowanych płatności w wysokości odsetek ustawowych, które wynoszą 13 proc. w skali roku. W przypadku odbiorców indywidualnych, przy rachunku za dwa miesiące rzędu 150 zł i zadłużeniu na 6 tygodni, odsetki byłyby kilkuzłotowe. Jeśli sprzedawca nie dostanie pieniędzy na czas, to każe dystrybutorowi wyłączyć prąd. Za powtórne przyłączenie trzeba zapłacić. W przypadku gospodarstwa domowego wznowienie dostaw wstrzymanych z powodu zaległości płatniczych to koszt 70 zł netto. W przypadku odbiorców przemysłowych opłaty sięgają 140 zł.

- Prawo odbiorcy do dostaw prądu mimo zalegania z płatnościami jest dużym ryzykiem dla sprzedawców. Warto rozważyć możliwość ustalania zasad wyłączeń prądu w umowach między sprzedawcami i odbiorcami przemysłowymi - uważa Grzegorz Lot z Vattenfall Sales Poland. Nowelizowane obecnie prawo energetyczne nie przewiduje jednak zmian w zasadach wstrzymywania dostaw energii.

GDY NIE PŁACIMY RACHUNKÓW ZA PRĄD

● Sprzedawca wystawia fakturę z terminem płatności

● Przy braku płatności w terminie czeka miesiąc na zapłatę

● Sprzedawca po upływie miesiąca:

- powiadamia odbiorcę o zamiarze wypowiedzenia umowy

- wyznacza dwa tygodnie na zapłatę bieżących i zaległych należności

● Przy braku płatności po upływie sześciu tygodni zleca dystrybutorowi zaprzestanie dostaw energii

POWODY ODCIĘCIA PRĄDU

Prąd może zostać odcięty także z innych powodów niż brak płatności: gdy instalacja elektryczna odbiorcy stwarza zagrożenie dla zdrowia, życia i środowiska, gdy odbiorca kradnie prąd oraz przy braku zgody odbiorcy, który jest nierzetelnym płatnikiem, na zainstalowanie licznika przedpłatowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj