Capint to rozwiązanie pomostowe
Capint zaprezentowano podczas targów Eurosatory 2026 pod Paryżem. Nazwa pochodzi od angielskiego określenia intermediate capability ("zdolność pośrednia") i dobrze oddaje rolę pojazdu. Ma on wypełnić lukę między obecnie używanymi przez francuską armię czołgami Leclerc a przyszłym europejskim systemem walki lądowej MGCS (Main Ground Combat System).
Francja potrzebuje takiego rozwiązania, ponieważ program MGCS jest opóźniony. Nowy czołg ma wejść do służby dopiero w połowie lat 40., tymczasem maszyny Leclerc będą musiały zostać wycofane wcześniej. Według planów prototyp Capint ma być gotowy około 2030 roku, produkcja mogłaby ruszyć w 2035 roku, a pierwsze wozy trafiłyby do jednostek dwa lata później.
Nowa armata, AI i robotyczni skrzydłowi
Najciekawsze są jednak rozwiązania zastosowane w samym czołgu. Julien Brunet, odpowiedzialny w KNDS France za programy czołgów i pojazdów rozpoznawczych, przekonuje, że Capint już dziś wykorzystuje wiele technologii kojarzonych z czołgami kolejnej generacji.
Uzbrojenie główne stanowi armata gładkolufowa Ascalon kalibru 120 mm z automatem ładowania, umieszczona w bezzałogowej wieży. W przyszłości będzie mogła zostać zastąpiona działem kalibru 140 mm. Według KNDS armata oddała już około 300 strzałów podczas prób.
Projekt przewiduje także wykorzystanie systemów sztucznej inteligencji wspierających załogę, zdolność zwalczania dronów oraz możliwość rażenia celów znajdujących się poza linią widoczności.
Jednym z najbardziej oryginalnych elementów projektu są tzw. robotyczni skrzydłowi. Nicolas Groult, szef KNDS France, zapowiedział, że Capint będzie współpracował z jednym lub dwoma bezzałogowymi pojazdami towarzyszącymi. Mają one prowadzić rozpoznanie, wskazywać cele i wykonywać najbardziej ryzykowne zadania.
– To nie jest już koncepcja ani projekt na papierze. To rozwiązanie, którego wdrożenie uważamy za całkowicie realne – podkreślał Groult.
Groult ujawnił również, że już w styczniu w Portugalii przeprowadzono testy demonstratora wyposażonego w bezzałogową wieżę. Obejmowały one między innymi strzelanie podczas jazdy.
Capint ma mieć trzyosobową załogę umieszczoną w silnie chronionej kapsule z przodu kadłuba. Ochronę załogi mają zapewniać pancerz kompozytowy, reaktywny oraz aktywne systemy obrony rozmieszczone na wieży i kadłubie.
KNDS pracuje również nad własnymi systemami ochrony przed najtrudniejszymi zagrożeniami, w tym pociskami przeciwpancernymi i dronami.
Francusko-niemiecki projekt w cieniu fiaska FCAS
Według ustaleń serwisu Defence News Francuzi odpowiadają za produkcję wieży, uzbrojenia i znacznej części systemów bojowych, Niemcy zaś dostarczają kadłub Leoparda 2. KNDS France chciałby jednak, aby nawet kadłuby były produkowane we Francji.
O powodzeniu projektu zdecydują nie tylko kwestie techniczne. Niedawno Francja i Niemcy porzuciły plan wspólnego opracowania myśliwca szóstej generacji w ramach programu FCAS. Historia tego przedsięwzięcia pokazuje, że największym zagrożeniem dla wielkich europejskich projektów zbrojeniowych bywają nie problemy techniczne, lecz spory między partnerami. Dla Capinta największym wyzwaniem może się więc okazać nie technologia, lecz polityka.
