Prąd dla największych przedsiębiorców będzie tańszy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 listopada 2009, 03:00
Prąd dla największych przedsiębiorców będzie tańszy
Prąd dla wielkich przedsiębiorców będzie tańszy/Inne
Energochłonne przedsiębiorstwa mają szansę na spadek kosztów zakupu energii elektrycznej. Ministerstwo Gospodarki zastanawia się nad wprowadzeniem korzystnych dla nich zmian.

Ministerstwo Gospodarki pod wpływem nacisków energochłonnych firm, które wskazywały, że z powodu wysokich cen prądu stają się niekonkurencyjne, pracuje nad zmianami. Chodzi o korzystną dla odbiorców zmianę zasad naliczania jednej ze składowych ceny dystrybucji – opłaty jakościowej (regulowanej przez tzw. rozporządzenie taryfowe) i o wyłączenie z ceny prądu dla największych odbiorców kosztów zakupu świadectw pochodzenia energii produkowanej wspólnie z ciepłem, o czym decyduje tzw. rozporządzenie kogeneracyjne.

– Rozporządzenie taryfowe może wejść w życie nawet w 2009 roku i obowiązywać już przy kalkulacji cen na 2010 rok – mówi Bogna Gudowska z biura prasowego Ministerstwa Gospodarki.

W tej chwili duże firmy mogą zejść z kosztami z tytułu opłaty jakościowej o 90 proc., pod warunkiem że spełnią łącznie trzy warunki: zużywają rocznie nie mniej niż 500 GWh prądu, wykorzystują nie mniej niż 50 proc. mocy przyłączeniowej i mają nie mniejszy niż 20-proc. udział energii w kosztach produkcji.

– W Polsce nie ma ani jednego odbiorcy przemysłowego, który byłby w stanie spełnić warunki uprawniające do ulgowej opłaty jakościowej. Dochodzi do paradoksów, bo żeby zachować ulgę, musimy zwiększać zużycie energii – mówi Henryk Kaliś, przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu.

Po zmianie prawo do ulg będą miały przedsiębiorstwa o zużyciu prądu nie mniejszym niż 400 GWh rocznie, wykorzystaniu mocy umownej na poziomie nie mniejszym niż 50 proc. i nie mniejszym niż 15-proc. udziale kosztów energii w wartości produkcji. To odpowiada postulatom odbiorców prądu.

Z wyłączeniem z kosztów zakupu prądu przez duże firmy świadectw pochodzenia energii produkowanej w kogeneracji już tak łatwo nie pójdzie. Musi się zgodzić na to Komisja Europejska, a nawet jeśli nie sprzeciwi się, to i tak nowe prawo wejdzie w życie dopiero w przyszłym roku. Całkiem nie zadowoliłoby to dużego przemysłu, bo ten, powołując się na rozwiązania w innych krajach UE, nie chce płacić także za świadectwa pochodzenia energii ze źródeł odnawialnych.

– Sprawa certyfikatów to ciężki temat polityczny, bo zostały już określone obowiązki zakupów prądu z kogeneracji na najbliższe lata i trzeba byłoby je zmniejszyć lub częściowo przenieść na innych odbiorców – mówi urzędnik wysokiego szczebla proszący o zachowanie anonimowości.

Polski przemysł zużywa około 35 TWh prądu rocznie, a z tego około 15 TWh przypada na hutnictwo stali i metali nieżelaznych oraz przemysł chemiczny.

i02_2009_215_166_003b_001_123437.jpg
Struktura kosztów energii elektrycznej
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj