Zapłacimy drożej za przejazd wiecznie remontowaną A4

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
4 listopada 2009, 16:47
Ma wzrosnąć opłata za przejazd samochodu osobowego 60-kilometrowym odcinkiem autostrady A4 między Krakowem a Katowicami. Nie jest jednak znana dokładna data wprowadzenia podwyżki. Jeżeli wejdzie ona w życie, opłata za cały odcinek będzie wynosić 16 zł.

Informację radia RMF FM o planowanej podwyżce potwierdziła w środę Alicja Rajtar z zarządzającej autostradą spółki Stalexport Autostrada Małopolska (SAM). Jak powiedziała, stosowny wniosek w tej sprawie spółka złożyła już we wrześniu. Rajtar nie podała jednak, od kiedy podwyżka ma obowiązywać, nie potwierdziła też jej wysokości.

Informację, że SAM wnioskowała o wprowadzenie 16-złotowej opłaty zamiast obecnych 13 zł za cały odcinek, potwierdził rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj. Dodał, że SAM chciałaby wprowadzić podwyżkę już 1 grudnia, natomiast Dyrekcja zaproponuje, by nastąpiło to dopiero 1 marca przyszłego roku. Decyzja będzie jednak należeć do zarządcy autostrady, którym jest SAM.

W najbliższy piątek ma dojść do spotkania przedstawicieli GDDKiA i SAM, podczas którego Dyrekcja chce poznać argumenty przemawiające za podwyżką. Jeżeli okaże się, że nie da się jej uniknąć, zamierza nakłonić SAM, by podniosła opłaty 1 marca, a nie 1 grudnia.

Poprzednią podwyżkę - o 2 zł za cały odcinek - wprowadzono w styczniu 2006 r. Zamiar kolejnego podniesienia ceny przedstawiciele SAM argumentują głównie prowadzonymi na autostradzie inwestycjami, wynikającymi ze zmieniających się przepisów.

"Chodzi m.in. o regulacje dotyczące ochrony środowiska. Zmienione przepisy powodują m.in. konieczność budowy kolejnych ekranów akustycznych, także tam, gdzie wcześniej ich nie planowano, zmieniają się też parametry tych ekranów. To wszystko pociąga za sobą wzrost kosztów" - wyjaśniła Rajtar.

Obecnie na autostradzie stopniowo kończy się trwająca od kilku lat główna faza remontów nawierzchni. Niebawem cały odcinek będzie już miał nową nawierzchnię. Remonty powodują utrudnienia, na które narzekali kierowcy. Spółka została też ukarana za sposób prowadzenia prac przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale odwołała się od jego decyzji.

W ostatnich latach spowalniające ruch zwężenia na wciąż remontowanej autostradzie były zmorą kierowców. Po zakończeniu remontu nawierzchni najbardziej dokuczliwe prace skończą się, nadal jednak będą m.in. remontowane wiadukty czy budowane ekrany przy drodze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj