"Kevin sam w domu", czyli jak świąteczne powtórki denerwują Polaków

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 grudnia 2009, 11:46
Aż 75 proc. Polaków potwierdza, że Święta to znakomity czas, aby wspólnie z najbliższymi obejrzeć w telewizji ciekawy program lub film. Choć lubimy „Szklaną pułapkę” i darzymy sympatią „Kevina samego w domu”, to jednak zdecydowana większość widzów (ponad 70 proc.) jest niezadowolonych z faktu powtarzania co rok tych samych filmów i programów w dni świąteczne.

Zdecydowana większość Polaków (87 proc.) deklaruje jednak, że w okresie między Świętami a Sylwestrem chętnie zasiada przed telewizorem. To wnioski z badania przeprowadzonego przez Gfk Polonia na zlecenie UPC Polska, dostawcy telewizji kablowej, telewizji cyfrowej i tzw. telewizji na żądanie w wielkich aglomeracjach.

Jak wynika z badań Gfk Polonia, wbrew stereotypom, w czasie Świąt Bożego Narodzenia Polacy oglądają telewizję chętnie i blisko połowa z nich (49 proc.) robi to częściej, niż w zwykłe dni. Szczególnym powodzeniem cieszą się w tym okresie filmy familijne i świąteczne, ale równie popularne są filmy niezwiązane z tą tematyką.

Ponieważ Święta to czas tradycyjnie spędzany w domowym zaciszu, statystyczny Polak chciałby wtedy obejrzeć w telewizji coś ciekawego razem z bliskimi – tak spędza Święta 48 proc. badanych. Część badanych, w tym także grupa deklarująca, że nie ogląda telewizji w Święta, włącza telewizor po to, aby wspólne słuchać kolęd, oglądać programy o zwyczajach świątecznych oraz świąteczne komedie.

Świąteczna ramówka telewizyjna nadawców nie zaspokaja jednak naszych oczekiwań – większość ankietowanych jest z niej niezadowolona, aż 77 proc. nie lubi, gdy pewne programy są powtarzane co roku.

>>> Czytaj też: "Telewizor jak lodówka z odgrzewanymi mielonymi"

Oglądanie telewizji jest też związane z konsumpcją posiłków. Badanie pokazuje wzrost zainteresowania telewizją poranną, „śniadaniową”. Aż 74 proc. Polaków łączy oglądanie telewizji również z wieczornym posiłkiem.

Zdaniem prof. Wiesława Godzica, medioznawcy, wykładowcy Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie styl, nastawienie i oczekiwania polskiego telewidza zmieniają się, choć nie ma jeszcze potwierdzenia tych faktów w rankingach oglądalności.

>>> Czytaj też: "Jak mierzyć oglądalność programów?"

- Badanie pokazało ważny etap pośredni, prowadzący od skupionego oglądania rodzinnego do stanu rozproszenia treści przekazów. Wprawdzie zgromadziliśmy się fizycznie w jednym miejscu, ale tak, jak gdyby nas w nim nie było. Prześlizgujemy się wzrokiem po ekranie telewizyjnym, ale niby rozmawiamy cały czas twarzą w twarz z ciocią. Program nas nie interesuje i nie poświęcamy mu uwagi, ale chętnie komentujemy go - to nasza narodowa umiejętność. Wszystko to robimy naskórkowo, pobieżnie i przy okazji, tłumacząc się jednocześnie sami przed sobą z tych małych wstydliwych przyjemności. Niestety, to my - telewidzowie. Lepszych nas nie będzie w najbliższej przyszłości, a uświadomienie sobie tego faktu jest najlepszym argumentem dla podejmowania prób jakiejkolwiek naprawy tego stanu rzeczy – podsumowuje wyniki badania prof. Godzic.

jakie_programy_ogladaja_polacy_w_swieta_145890.jpg
Jakie programy oglądają Polacy w Święta
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: mediaforsal
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj