W tym roku czeka nas kolejna fala bankructw i przejęć – twierdzą analitycy firmy Euler Hermes. Będzie to efektem spadku marż dużych dystrybutorów i producentów. Rentowność największych producentów spadła w ubiegłym roku średnio o jedną czwartą. To efekt spadku obrotów większości wytwórców w porównaniu z 2008 r.

>>> Polecamy: 250 supermarketów ruszy w tym roku

– Każdy kolejny kryzys, spowolnienie, recesja, jakkolwiek byśmy tego nie nazwali, z jednej strony stanowi impuls do wzmacniania pozycji na rynku poprzez przejęcia, z drugiej zaś wymusza likwidację bądź głęboką restrukturyzację podmiotów, które z różnych powodów ani nie przejmują, ani nie stanowią celu przejęcia – ocenia Tomasz Starus, dyrektor ds. działu oceny ryzyka w Euler Hermes. Jego zdaniem procesy te będą miały również miejsce na polskim rynku.

>>> Czytaj także: Bankructwa prowadzą do fuzji i przejęć

Przed nami konsolidacja na rynku słodyczy. Po tym, jak władze Cadbury przyjęły od amerykańskiego koncernu Kraft Foods ofertę przejęcia spółki za 11,7 mld funtów, na sprzedaż jest Wedel. Wśród graczy, którzy mogą starać się przejąć polską markę, wymienia się Jutrzenkę. Firma wielokrotnie podkreślała, że jest zainteresowana akwizycjami. Tomasz Manowiec, analityk z Biura Maklerskiego Banku BGŻ, wskazuje także na Wawel, który byłby w stanie wygospodarować pieniądze na inwestycję. Konsolidacja czeka także rynek piwa i napojów bezalkoholowych. To zdaniem analityków Euler Hermes sektory, które charakteryzują się wysoką rentownością i dlatego będą celem prób przejęcia.

>>> Polecamy: Powstanie nowy potentat na rynku słodyczy?

Łączyć będą się też firmy dystrybucyjne. Szczególnie że połączony udział pięciu wiodących dystrybutorów w rynku wynosi w naszym kraju zaledwie 21 proc. Dla porównania w Wielkiej Brytanii jest to około 50 proc., a we Włoszech 40 proc. W pozostałych krajach w Europie udział pięciu wiodących dystrybutorów przekracza nawet 65 proc. Aktywnie w przejęciach chce uczestniczyć Biedronka. Nastawia się jednak już na wchłanianie mniejszych graczy, bo większe akwizycje wiązałyby się z naruszeniem przepisów antykoncentracyjnych i koniecznością sprzedaży części placówek.

Dlatego według Andrzeja Falińskiego, dyrektora generalnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, przejęcia będą odbywały się głównie z udziałem polskich firm handlowych. W ich rękach bowiem jest najwięcej supermarketów, których zachodnie sieci nie mogą już przejmować.