Według banku szybszy rozwój gospodarczy pozwoli na to, aby akcje rynków wschodzących przyniosły w tym roku przynajmniej taki zyski, jak na rynkach rozwiniętych.

Hasło „Stick with the BRICs”(Trzymaj się BRICs) zawiera raport strategów banku, kierowanych przez Jonathana Garnera i dotyczy czwórki wschodzących potęg gospodarczych: Brazylii, Rosji, Indii i Chin. Autorzy raportu podkreślają, że rynki BRICs mają tendencje do lepszych wyników w latach, kiedy na ma recesji, jak na przykład w latach 2003-2007, natomiast gorzej wypadają w czasach recesji. 

Indeks rynków wschodzących MSCI Emerging Markets, opracowywany przez oddział brokerski banku, wzrósł w tym roku o 2,3 proc. po zeszłorocznej hossie, która przyniosła aż 75 proc. zysku, najwięcej od 1988 roku. W tym czasie rynki BRICs wzrosły o 80 proc. Indeks rynków rozwiniętych MSCI World awansował w 2010 roku o 2,6 proc. 

Garner, który jest szefem strategów Morgan Stanley ds. rynków azjatyckich i wschodzących, powiedział w listopadzie, że indeks MSCI Emerging Marktes może pod koniec 2010 roku wzrosnąć do 1200 punktów. Dzisiaj w Singapurze o o godz. 9.55 czasu miejscowego wskaźnik ten wyniósł 1012,86 pkt.

Chińskie akcje w okresie od 16 grudnia do 18 stycznia wypadły najgorzej wśród walorów krajów rozwijających się i odstawały od indeksu MSC Emerging Markets prawie na ponad 4 proc. Ten zastój oznacza, że obecnie chiński rynek handluje na poziomie wskaźnika MSCI dla krajów rozwijających, który tradycjnie wyprzedzał jednak na około 11 proc.