Banki z Austrii, Belgii i Włoch mogą zwiększyć kapitał rezerwowy w reakcji na wzrost niespłaconych pożyczek w swoich placówkach w Czechach, na Węgrzech, w Polsce i na Słowacji, co przyczyni się do zmiany ich zasad funkcjonowania w regionie – podkreśla w nocie Lombard.

Gospodarka Węgier skurczyła się najbardziej spośród czterech krajów i jako jedyna potrzebowała pomocy finansowej w celu uniknięcia bankructwa w czasie kryzysu kredytowego. Węgry są najbardziej uzależnione w regionie od kredytów w obcych walutach, a ich gospodarka nadal w tym roku będzie spadać.

CZYTAJ  TAKŻE: Kryzys dopadł nasz region

“W związku z tym, że wzrost popytu wewnętrznego przed kryzysem zależał od szybkiej ekspansji kredytów w sektorze prywatnym, wycofanie funduszy przez zagraniczne banki może podważyć odrodzenie gospodarcze w 2011 roku” - twierdzi Lombard.

Wśród banków posiadających swoje filie w regionie są austriackie Raiffeisen International Bank Holding i Erste Group Bank, włoski UniCredit i belgijski KBC Groep.

CZYTAJ  TAKŻE: Banki zachodnie stawiają w naszym regionie na odrodzenie

KBC, największy bank i ubezpieczyciel w Belgii, dotąd jako jedyny zapowiedział zmniejszenie swojej aktywności w regionie. Bank pracuje teraz nad zwróceniem pieniędzy podatników po uzyskaniu rządowej pomocy ratunkowej w czasie kryzysu.

W tym roku KBC chce zaoferować na giełdzie 40 proc. swego czeskiego oddziału, Ceskoslovenska Obchodni Banka. Ale pierwotna oferta publiczna węgierskiej filii KBC, K&H Bank, obejmie mniej niż 40 proc. akcji i na pewno nie zostanie zrealizowana w tym roku.