Kończy się ciężki okres dla firm pod względem dostępności kredytów na inwestycje wspierane, które czekają na unijne dotacje. Po słabym 2009 roku, w którym o 30 proc. spadła liczba beneficjentów korzystających z takich kredytów, banki zapowiadają, że będą chętniej pożyczać pieniądze. Z szacunków NBP wynika, że banki mogą w tym roku pożyczyć 8 mld zł.

Według Aleksandry Rutkowskiej, menedżera kredytów unijnych w Raiffeisen Bank, segment pożyczek unijnych, podobnie jak cały rynek kredytów inwestycyjnych, odczuwa od stycznia wyraźną odwilż.

– Kredyty unijne będą taniały, ich dostępność poprawi się, a udział w rynku kredytów inwestycyjnych wzrośnie. Stanie się to ze względu na planowane uruchomienie największej od początku 2007 roku liczby konkursów o unijne dotacje – podkreśla Aleksandra Rutkowska.

To powoduje, że coraz więcej banków zaczyna zastanawiać się nad ulepszeniem swojej oferty dotyczącej kredytów unijnych. Na przykład BNP Paribas Fortis wprowadził udzielany na preferencyjnych warunkach kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który może posłużyć do finansowania projektów z dotacjami. Jest on tańszy od standardowej oferty banku. Natomiast ING Bank Śląski – jeden z trzech głównych graczy w segmencie kredytów unijnych – zmienił wysokość marż oraz obniżył wymagania dotyczące zabezpieczeń. Zdecydował się także na zwiększenie puli środków przeznaczonych na pożyczki dla beneficjentów unijnego wsparcia.

– Wymagamy niższego wkładu własnego, nie wymagamy dodatkowych opłat za wcześniejszą spłatę kredytu, wydłużamy okres kredytowania – mówi Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP.

W większości banków standardem jest już świadczenie usług doradczych związanych z pozyskiwaniem dotacji. Bankowcy także coraz bardziej angażują się w pomoc beneficjentom w rozliczaniu projektu lub monitoring jego realizacji. Banki coraz bardziej interesują się też możliwością kredytowania dotowanych inwestycji samorządowych. Do tej pory koncentrowały się na projektach firm, jednak dotacje dla nich kończą się i banki muszą szukać nowych klientów.

– W tym roku to samorządy będą prowadziły napędzane środkami unijnymi inwestycje na szeroką skalę – mówi Jarosław Fordoński z BRE Banku.