Komisja Europejska chce, aby Grecja zwiększyła planowane oszczędności

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2010, 10:14
Bruksela chce, aby władze w Atenach poszły dalej w uzdrawianiu finansów publicznych: dodatkowo podwyższyły podatki i ograniczyły jeszcze bardziej uposażenia emerytalne. Tylko pod tym warunkiem Niemcy i Francja pomogą Grecji.

Bruksela nie popuszcza Grecji. Komisarz ds. finansowych Olli Rehn przylatuje dziś do Aten, aby domagać się od greckiego rządu kolejnych bolesnych oszczędności. To warunek, aby Niemcy i Francja uratowały Greków przed bankructwem. Po raz pierwszy w historii Unii jeden z krajów członkowskich w praktyce stracił kontrolę nad polityką gospodarczą. Choć nie zostało to powiedziane wprost, Komisja Europejska w rzeczywistości wprowadziła zarząd komisaryczny nad greckimi finansami.

Pod koniec minionego tygodnia eksperci KE analizowali w Atenach program oszczędnościowy zapowiedziany przez premiera Jeorjosa Papandreu. I doszli do wniosku, że jest on niewystarczający, aby ograniczyć deficyt budżetowy z 12,7 proc. PKB w 2009 r. do 8,7 proc. w obecnym. Zdaniem mediów Rehn zażąda więc dodatkowych oszczędności wartych w tym roku 4,8 mld euro (2 proc. PKB). Chodzi zwłaszcza o podniesienie o kolejne 2 pkt proc. podatku VAT, zlikwidowanie przywilejów emerytalnych wybranych grup zawodowych i dalsze ograniczenie wydatków państwa.

Wszystko wskazuje na to, że Grecy nie mają wyboru i zgodzą się na dyktat. Jeśli tego nie zrobią, ministrowie finansów UE na posiedzeniu 16 marca mogą zdecydować o zablokowaniu pomocy dla Aten. – Musimy zrobić wszystko, co możliwe, by odsunąć groźbę bankructwa. Jutro może być za późno – mówił w piątek Papandreu. – Nie oczekujemy od innych państw, że przejmą część naszego długu, ale chcemy usłyszeć od nich wyrazy zdecydowanej solidarności – dodał.

– Greckie władze całkowicie straciły wiarygodność, bo od wielu lat podawały nieprawdziwe dane dotyczące stanu finansów publicznych. Dlatego teraz pozycja negocjacyjna Papandreu wobec Brukseli jest słaba. Nie za bardzo może on przekonywać, że podjęte już decyzje wystarczą, aby ograniczyć deficyt budżetowy – mówi Dziennikowi Gazecie Prawnej Nicolas Veron, ekonomista brukselskiego Instytutu Bruegla.

Pełny tekst artykułu: Bruksela do Greków: Oszczędzajcie!

i02_2010_041_000_009a_002_175496.jpg
Gospodarska wizyta Komisji Europejskiej w Atenach
i02_2010_041_000_009a_001_175502.jpg
Komisarz ds. finansowych UE Olli Rehn (po lewej) leci w poniedziałek do Aten, aby domagać się od premiera Grecji Jeorjosa Papandreu dodatkowego podwyższenia podatków i ograniczenia kolejnych programów socjalnych
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj