Forsal logo

Ubywa banków oferujących kredyty mieszkaniowe we franku szwajcarskim

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
4 marca 2010, 17:55
Frank, do zeszłego roku ulubiona waluta Polaków zaciągających kredyt mieszkaniowy, coraz bardziej spychany jest na margines. Po tym, jak DB PBC bardzo ograniczył dostęp do frankowych kredytów, na polu boju zostało 8 banków.

Stop frankowym kredytom powiedział Deutsche Bank PBC. O kredyt w CHF będą mogły wnioskować jedynie osoby o łącznym dochodzie gospodarstwa domowego powyżej 12 tys. zł netto. I nie oznacza to, że kredyt w CHF zostanie im udzielony – podkreślają przedstawiciele banku i zaznaczają, że w zamian klientowi może być zaproponowany kredyt w euro.

Grono chętnych do finansowania całości nieruchomości, po obostrzeniach DB PBC, skurczyło się do zaledwie 3 instytucji. Kredyt we franku nadal można dostać w Alior Banku, mBanku, MultiBanku, BPH, Polbanku, Nordea Banku, Kredyt Banku i PKO BP. Na 100 proc. wartości nieruchomości udzielają go tylko trzej pierwsi gracze. Kredyty we franku nie cieszą się już jednak szczególną popularnością. Banki zniechęciły do nich m.in. wysokimi marżami odsetkowymi - już od kilku miesięcy średnia marża odsetkowa dla tych kredytów jest sporo wyższa niż dla kredytów w euro. Frankowi nie pomaga już nawet niższy poziom LIBOR-u niż dla euro.

Jak wynika z danych Biura Informacji Kredytowej, obecnie na około 3 tys. kredytów hipotecznych w walutach obcych sprzedawanych miesięcznie, dwie trzecie przypada na euro, a tylko jedna trzecia na franki szwajcarskie. Pozostałe ok. 12 tys. kredytów hipotecznych sprzedawanych miesięcznie to kredyty w złotych. A jeszcze w 2008 r., gdy miesięcznie podpisywano w granicach 30 tys. umów kredytowych, około 80 proc. wszystkich stanowiły zobowiązania we franku. Od ubiegłego roku pozycję konsekwentnie buduje euro. W pierwszym kwartale kredyty w eurowalucie stanowiły blisko 11 proc. mieszkaniowych kredytów walutowych. W II kwartale było to prawie 43 proc., w III kw. 54 proc., a w IV kwartale już 67 proc. Kariera euro to m.in. efekt dużo większej dostępności w porównaniu do innych walut obcych. Jak bolesne i kosztowne może być poszukiwanie franka szwajcarskiego, banki dotkliwie przekonały się w czasie kryzysu finansowego.

Z danych BIK wynika również, że to hipoteczne kredyty złotowe stanowią większy problem dla banków niż kredyty walutowe. Spłacalność kredytów złotowych pogorszyła się w IV kwartale o ok. 0,5 pkt proc. Odsetek złych kredytów doszedł do ok. 2 proc., podczas gdy spłacalność kredytów walutowych nie zmieniła się. Odsetek złych kredytów nadal oscyluje tu w granicach 1 proc. – mówił Andrzej Topiński, główny ekonomista BIK PZU przy okazji publikacji najnowszego raportu InfoDługu na temat zaległych płatności Polaków. Powód? Kredyt hipoteczny w walucie obcej dostępny jest dla osób o wyższych dochodach. Aby go uzyskać, zgodnie z rekomendacją S klient musi posiadać zdolność kredytową na kwotę o 20 proc. wyższą niż ta, o którą wnioskuje. Osoby, które balansują na granicy zdolności kredytowej na wymarzone mieszkanie muszą więc pożyczać w złotym, a potem spłacać o ok. 20 proc. wyższe raty niż w przypadku tego samego kredytu, ale w walucie.

halina_kochalska_kwadrat_duzy_125863.jpg
Halina Kochalska
10_03_04_kredyty_w_obcych_walutach_177806.jpg
Kredyty w obcych walutach
10_03_04_kredyty_w_obcych_walutach_wykres_177812.jpg
Kredyty w obcych walutach_wykres
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Gold Finance
Halina Kochalska
Halina Kochalska
Moja kariera:
Komentarze dla mediów w zakresie: bankowość i produkty bankowe, kredyty mieszkaniowe i konsumpcyjne, karty kredytowe i konta osobiste

Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych

Od 2007 do 2009 Dziennik

Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy

Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka

Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet

Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka

Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej

Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych

W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.
 

 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRekordowa zdolność kredytowa Polaków. Pomaga spadający WIBOR »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj