Według strony internetowej miesięcznika Forbes, całkowity dochód prezesa zarządu Ford Motor Company wyniósł w zeszłym roku 17,9 miliona dolarów. Jest to o 5 proc. więcej niż wyniosła jego pensja w 2008 roku. Wzrost spowodowany był rosnącymi cenami akcji Forda na światowych giełdach, dzięki którym Alan R. Mulally uzyskał ok. 11 milionów dolarów.

Prezes zarządu koncernu jest jednym z niewielu amerykańskich biznesmenów, którego nie dotyczą ograniczenia o maksymalnej wysokości wynagrodzenia. A sam Ford to jedyny producent samochodów z Detroit, który nie ogłosił bankructwa i nie wsparł się pomocą finansową od rządu Stanów Zjednoczonych. W przeciwieństwie do szefów General Motors i Chryslera, Mulally nie musi obawiać się amerykańskich władz, które mogłyby wpłynąć na obniżkę jego uposażenia.

Jednak wysokie zarobki prezesa Forda mają swoje uzasadnienie. Jak podaje Forbes ubiegły rok koncern może zaliczyć do jednego z bardziej udanych. Po raz pierwszy od 4 lat firma zanotowała zyski, a po raz pierwszy od 1995 roku powiększyła swój udział na amerykańskim rynku samochodowym. Biorąc pod uwagę, iż w 2008 roku koncern zanotował najwyższą w historii firmy stratę, Mulally ma powody do zadowolenia, nie tylko z wysokiej pensji.