Podatki stymulują gospodarkę

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
28 lipca 2010, 20:08
Gdy uderza kryzys finansowy, decydenci instynktownie sięgają nie po swoje skomplikowane modele, ale do idei stymulatora fiskalnego Johna Maynarda Keynesa. A intelektualiści spierają się, czy już czas, by pakiet stymulujący wycofać.

Być może powinniśmy odwrócić to pytanie: skoro stymulator ma być rozwiązaniem, to na czym polega problem? Można go ująć tak: zbyt wielu z nas chce zaoszczędzić pieniądze lub spłacić swoje długi. Chcemy, by inni płacili za nasze usługi, ale nie jesteśmy już tacy chętni, by płacić za ich. Arytmetyka wskazuje, że to wprowadzi gospodarkę w stan nierównowagi. Problem polega na tym, że firmy, nieufne wobec ożywienia gospodarczego, nie wykorzystują wszystkich możliwych oszczędności i nie inwestują ich w nowe projekty.

To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Podatki stymulują gospodarkę

W dalszej części artykułu dowiesz się między innymi, jakie argumenty przemawiają za stymulowaniem gospodarek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj