Jan Tkaczow i Piotr Wasilewski poznali się jeszcze na studiach medycznych w Warszawie na początku lat 90. Jak dziesiątki tysięcy innych studentów chcieli dorobić. Rozważali więc uruchomienie firmy cateringowej, ale doszli do wniosku, że łatwiej będzie zacząć od usług kurierskich.

>>> Czytaj też: E-handel napędza rozwój rynku usług kurierskich

– Potrzebowaliśmy tylko telefonu. Mieszkanie i samochód już mieliśmy. Do cateringu potrzebny byłby natomiast chleb i nóż, więc w gruncie rzeczy Stolica powstała, bo nie stać nas było na założenie firmy cateringowej – tak Piotr Wasilewski wspomina żartem pierwszy wspólny biznes z Janem Tkaczowem.

UPS ich docenił

Trafili w dziesiątkę – osiągnęli zwrot zainwestowanego kapitału na poziomie kilku tysięcy procent, bo szybko rozwijający się w Polsce młody biznes potrzebował usług kurierskich. Gdy po kilku latach prężnej działalności Stolicy do właścicieli zgłosił się ogólnoświatowy potentat UPS, mogli się czuć podwójnie dowartościowani – nie tylko oznaczało to, że są rynkowym liderem, ale też doceniła ich firma, na której pomyśle i której podpatrywaniu zbudowali przecież swój biznes.

Po sprzedaniu firmy kurierskiej Tkaczow i Wasilewski nadal trzymali się razem. Pracowało im się razem bardzo dobrze, odnosili wspólne sukcesy. W Warszawie otworzyli więc designerski klub i restaurację Confashion oraz sport bar z wyższej półki Confashion Sport Bar – oba na ulicy Moliera, tuż przy Teatrze Wielkim i biurowcu Metropolitan projektu sir Normana Fostera.

Ale w połowie 2007 r. dotarła do nich informacja o możliwości przejęcia fabryki produkującej wodę mineralną w okolicach Częstochowy. – Doszliśmy do wniosku, że dystrybucja samej wody do klientów może nie gwarantować zwrotu z inwestycji. Zaczęliśmy myśleć o uzupełnieniu asortymentu – wspomina Tkaczow. I wtedy narodził się pomysł dystrybucji produktów FMCG za pomocą zamówień składanych online. Pod koniec 2008 r. ośmieleni sukcesem brytyjskiego Ocado.com zdecydowali się na uruchomienie własnego sklepu o nazwie Fresh24.pl. Niebawem ten supermarket internetowy zadebiutuje na rynku NewConnect. Założyciele sklepu widzą przed internetowym handlem artykułami spożywczymi wielką przyszłość. W ciągu roku działalności Fresh24.pl zarejestrowało się w nim ponad 5,1 tys. klientów, a ich liczba rośnie miesięcznie średnio o 20 proc.

– Polacy będą powszechnie korzystać z internetu, a jednocześnie coraz lepiej zarabiać i coraz bardziej cenić wygodę i oszczędność czasu – mówi Jan Tkaczow. Według niego rynek e-grocery w Polsce w ciągu następnych 5 lat powinien wzrosnąć do poziomu minimum 450 mln zł, a maksimum 1,7 mld zł.

Jeden leczy, drugi gra

Jak mówi współpracująca z nimi przy projekcie Anna Racławska, Tkaczow i Wasilewski nie są typowymi biznesmenami. Obydwaj są przecież dyplomowanymi lekarzami. – Mam specjalizację w zakresie chorób wewnętrznych. Nie na pełny etat, ale wciąż leczę, i właśnie przy pacjentach czuję, że to, co robię, jest ważne – mówi Piotr Wasilewski. To nie tylko absolwent Akademii Medycznej, lecz także studiów MBA, na które zdecydował się po założeniu swojej pierwszej firmy.

W przypadku Tkaczowa zamiłowanie i pasja menedżerska sprawiły, że nigdy nie zaczął pracować w zawodzie. Po sprzedaży Stolicy był prezesem lub przewodniczył radom nadzorczym spółek z branż: logistycznej, spożywczej, poligraficznej i samochodowej. Tkaczow interesuje się też sportem. Bardzo lubi futbol amerykański. Sam gra regularnie w koszykówkę i uprawia sporty zimowe. Pasją Wasilewskiego są natomiast języki obce. Posługuje się już angielskim, hiszpańskim, niemieckim i rosyjskim. Myśli o rozpoczęciu nauki kolejnego języka, a wspólnie z Tkaczowem – o czym są przekonani ich znajomi – o nowym interesie.