Londyński rynek jest wprawdzie zamknięty do środy, ale w notowaniach elektronicznych baryłka benchmarkowej ropy Brent z dostawą w lutym w porównaniu z piątkiem zwyżkowała o 44 centy, osiągając poziom 94,21 USD - donosi BBC.

W Nowym Yorku na giełdzie NYMEX za benchmarkową baryłkę ropy gatunku light sweet płacono w poniedziałek o 27 centów więcej niż w piątek - 91,78 USD.

Spotkanie OPEC-u nie jest przewidziane przed czerwcem 2011 r. Do tego czasu poziom produkcji kartelu nie zmieni się.

Po raz ostatni cena baryłki ropy kosztowała powyżej 100 USD 2 października 2008 r. Od początku tego roku ceny ropy w Londynie zyskały około 15 USD.

Ropa od pewnego czasu wykazuje tendencję zwyżkową w reakcji na globalne ożywienie i oczekiwania, iż gospodarka USA, mimo wyczerpywania się efektów stymulacji fiskalnej, stanie na nogach.

Niektórzy analitycy niepokoją się tym, że wzrost cen paliw napędzi inflację i zaszkodzi perspektywie wzrostu: "Droga ropa była jednym z czynników ostatniego globalnego kryzysu" - cytuje BBC raport grupy JBC Energy.

"Największego szoku spowodowanego cenami ropy doświadcza gospodarka po upływie 3-4 kwartałów od cenowego skoku" - dodano w raporcie.

Średnia cena litra benzyny w Wielkiej Brytanii w tygodniu przedświątecznym wyniosła 122,14 pensów i była o 3,06 pensa wyższa niż miesiąc wcześniej.

Napełnienie benzyną zbiornika o pojemności 50 litrów w czasie świąt kosztowało statystycznego Brytyjczyka 61,07 funta, podczas gdy rok wcześniej było to 54,26 funta.