Z raportu Open Finance wynika, że na 309 funkcjonujących funduszy otwartych, spadek wartości jednostki uczestnictwa odnotowało zaledwie dziewięć. Najlepiej wyszli ci posiadacze funduszy koncentrujących się na akcjach polskich spółek. Dostali dwucyfrowei zyski. Fundusze akcji szerokiego rynku, tzw. uniwersalne, okazały się lepsze od swoich rywali, inwestujących wyłącznie w akcje małych i średnich spółek. Średnia stopa zwrotu funduszy uniwersalnych sięgnęła 19,1 proc., zaś fundusze MiŚ spółek dały zarobić 17,8 proc.. Szczególne powody do zadowolenia mogą mieć zwłaszcza ci inwestorzy, którzy pieniądze powierzyli funduszowi Allianz Akcji Plus. W tym roku, licząc do 22 grudnia, jednostka uczestnictwa tego funduszu wzrosła o 37,1 proc., co czyni go najlepszym funduszem. Z kolei fundusz Aviva Investors Małych Spółek wypracował 32,8 proc., osiągając najlepszy wynik w swojej kategorii i plasując się na czwartym miejscu w klasyfikacji wszystkich funduszy.

Czytaj też: Fundusze nieruchomości dadzą zarobić w 2011 roku

Rynki światowe

Fundusze europejskich rynków wschodzących zyskały 17,25 proc. Fundusze globalnych rynków wschodzących osiągnęły nieco słabsze stopy zwrotu - 14,15 proc.. Dobry wynik wypracowały też fundusze akcji amerykańskich (średnio 13,3 proc.) oraz fundusze dłużnych papierów wartościowych denominowanych w dolarach (średnio 12 proc.). Te wyniki są jednak głównie zasługą nie tyle wzrostu wartości lokat tych funduszy, co raczej zmian kursu pary USD/PLN. Dolar podrożał bowiem o 6,4 proc. Gdy wyeliminować wpływ zmian kursowych, stopy zwrotu są już sporo niższe. Obrazują to średnie wyniki funduszy akcji i obligacji amerykańskich, dla których dolar jest walutą rozliczeniową (wpłaty i wypłaty realizowane są w tej walucie), które dla funduszy wyniosły 7 proc., a dla funduszy obligacji 5,3 proc.

Fundusze mieszane

Nienajlepsze były wyniki funduszy mieszanych aktywnej alokacji, i to zarówno polskich, jak i zagranicznych. Pierwsze zanotowały średnią stopę zwrotu w wysokości 11,9 proc., a drugie 11,8 proc. Rozczarowują dlatego, że niewiele odbiegają od wyników jakie odnotowały fundusze mieszane zrównoważone, a więc takie, które również dzielą portfel na część bezpieczną (głównie papiery dłużne) i ryzykowną (głównie akcje), ale deklarują stałość zakładanej polityki inwestycyjnej, która najczęściej polega na podziale portfela na dwie, względnie równe części i utrzymywaniu takiego stanu rzeczy. Fundusze mieszane polskie zrównoważone zarobiły średnio 11,6 proc., a mieszane zagraniczne zrównoważone 10,06 proc. Nieznacznie gorzej wypadły też fundusze stabilnego wzrostu, które zyskały 9,3 proc.

Obligacje i waluty

Dobre wyniki, zwłaszcza w porównaniu z lokatami bankowymi czy funduszami pieniężnymi, zanotowały w 2010 roku także fundusze polskich obligacji – średnio 6,1 proc. To mniej więcej tyle, ile można było zarobić na dwunastomiesięcznym depozycie, założonym przed rokiem w jednym z banków, które w tym czasie mogły się pochwalić najlepszą ofertą. Ale trzeba pamiętać, że najlepszy fundusz polskich obligacji – SKOK Obligacji – od początku roku zanotował 11,3-proc. stopę zwrotu. Dwa kolejne – UniKorona Obligacje i PKO Papierów Dłużnych Plus – wypracowały ponad 8,5-proc. zyski. Jednak nie wszystkim szczęście sprzyjało, Fundusz Allianz Obligacji stracił 1,4 proc.. Spadek kursu EUR/PLN o blisko 3 proc. w 2010 roku spowodował m.in., że w ujęciu złotowym fundusze dłużne, inwestujące w papiery denominowane w euro, zakończyły rok na 0,3-proc. minusie (licząc w euro zanotowały zysk rzędu 2,5 proc.). Zresztą to właśnie fundusze akcji europejskich rynków rozwiniętych były najsłabszą grupą spośród wszystkich funduszy akcyjnych, notując co prawda zyski, które średnio wyniosły 5,6 proc.