Saab przyznał się do łapówki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 czerwca 2011, 09:35
Szwedzki potentat zbrojeniowy Saab przyznał się do udziału w aferze łapówkarskiej, w którą jest także zamieszany doradca ministra obrony RPA. Szefostwo koncernu zaraz jednak dodało, że nie ponosi odpowiedzialności za przekupstwo.

– Nasza firma była wówczas własnością BAE Systems i to reprezentujący nas w Pretorii przedstawiciel centrali wręczył 24 mln randów (2,5 mln euro) urzędnikowi MON. Nic o tym nie wiedzieliśmy – powiedział szef Saaba Haakan Buschke. 

>>> Czytaj również: Ekologiczna benzyna Orlenu BIO85 zbyt droga. Szwedzi sprzedają taniej

Dzięki random wypłaconym doradcy szefa resortu obrony w latach 2003 – 2005 kontrolowani przez BAE Szwedzi zapewnili sobie kontrakt na sprzedaż 26 myśliwców JAS Gripen wart ponad 1,5 mln euro. 

>>> Polecamy: Nowy zyskowny trend w autach - samochody łączą się z Internetem

Dziś Saab chętnie zrzuca winę na centralę, bo w ubiegłym tygodniu BAE Systems sprzedało udziały w szwedzkiej firmie za 170 mln euro.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj