Szybka kolej w Polsce zamrożona, ale przygotowania pochłonęły już 55 mln zł

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
21 grudnia 2011, 08:21
Po 3 latach prac resort transportu zrezygnował z planów budowy szybkich kolei w Polsce
Po 3 latach prac resort transportu zrezygnował z planów budowy szybkich kolei w Polsce Bloomberg/DGP
Inwestycjami w PKP PLK zajmuje się tysiąc urzędników, ale na potrzeby przygotowań do budowy kolei dużych prędkości i tak zatrudniono dodatkowo 42 pracowników i aż 6 dyrektorów

W 2020 r. mieliśmy pomknąć pociągami z prędkością 350 km/godz. na trasie z Warszawy przez Łódź do Poznania oraz Wrocławia. Choć realizacja projektu nigdy nie wyszła poza wstępne analizy, szybko zaowocowała zatrudnieniem w PKP Polskich Liniach Kolejowych mnóstwa urzędników. Jak poinformowało nas Ministerstwo Transportu zatrudnienie w Centrum Kolei Dużych Prędkości – które się projektem zajmuje – dziś wynosi już 48 pracowników, spośród których aż 6 otrzymało stanowiska dyrektorskie. Poza CDKP – w PKP PLK pracuje tysiąc urzędników, którzy też zajmują się inwestycjami.

>>> Czytaj też: Nowak obiecuje: W 2014 r. pojedziemy szybkim pociągiem Pendolino

Pomimo tak ogromnej liczby zatrudnionych PKP PLK ma fatalne wyniki w wykorzystaniu unijnych dotacji na modernizacje linii kolejowych, co grozi utratą dofinansowania. Sytuacja w spółce zaniepokoiła resort transportu. – Przyglądamy się funkcjonowaniu PKP PLK. Restrukturyzacja spółki jest przesądzona – mówi Andrzej Massel, wiceminister transportu ds. kolei. Może to zaowocować ograniczeniem zatrudnienia i zmianami w zarządzie. Pierwsza już nastąpiła – ze stanowiskiem pożegnała się Alina Giedryś, odpowiedzialna za unijne projekty.

Głębokiej reformy zarządcy infrastruktury na kolei domagają się eksperci. Zdaniem Adriana Furgalskiego, dyrektora Railway Business Forum, skupiającego firmy z branży kolejowej, PKP PLK to ostatni bastion biurokracji w Grupie PKP. – Od lat spółka opiera się jakiejkolwiek restrukturyzacji kosztowej – mówi ekspert, który proponuje, by na początek ostro okroić Centrum Kolei Dużych Prędkości. Zwłaszcza że na płace w tej komórce pójdzie w tym roku ok. 3,6 mln zł. Informacji na ten temat odmówiła spółka i Ministerstwo Transportu.

– Skoro rząd zamraża budowę KDP, z tej całej armii miłośników szybkiej kolei powinny zostać góra dwie osoby, które będą się zajmować analizą tego, co w zakresie KDP dzieje się na świecie – dodaje Furgalski.

Jednak uważa on, że należy wykorzystać wyniki prac przy kolejach dużych prędkości, za które już zapłacono. Hiszpańska firma Idom, która za swoje opracowania dostała już 25 mln zł, zaproponowała już kilka wariantów trasy szybkich pociągów. PKP PLK już wybrała spośród nich najlepszy wariant. Furgalski proponuje, aby już rezerwować tereny pod kolejową inwestycję.

>>> Czytaj też: Italo: najnowocześniejsze superszybkie prywatne pociągi w Europie (ZDJĘCIA)

– Szybki pociąg trafił do zamrażarki, ale nie na zawsze. Umieszczenie przebiegu w planach zagospodarowania przestrzennego uchroni nas przed zwiększeniem za kilkanaście lat kosztu wykupu i wywłaszczeń – apeluje Adrian Furgalski.

Niektórzy uważają, że decyzja Sławomira Nowaka, szefa resortu infrastruktury, była przedwczesna.

– Deklaracja ministra transportu padła, zanim poznaliśmy konkretne wyliczenia dotyczące kosztów i sposobu sfinansowania inwestycji. Na dodatek może nas narazić na utratę unijnego dofinansowania na przygotowania – uważa Jerzy Polaczek, były minister transportu.

Kalendarium kolei dużych prędkości

grudzień 2008 r. – uchwała Rady Ministrów w sprawie budowy w Polsce kolei dużych prędkości

kwiecień 2010 r. – hiszpańska firma Ingenieria Idom Internacional i biuro projektów komunikacyjnych w Poznaniu podpisuje wart 48,9 mln zł kontrakt na studium wykonalności kolei dużych prędkości w Polsce

listopad 2011 r. – PKP PLK wybierają ostateczny przebieg linii kolejowej z Warszawy przez Łódź do Wrocławia oraz Poznania

listopad 2011 r. – „DGP” napisał, że KDP powstanie nie wcześniej niż do końca 2030 r.

grudzień 2011 r. – Sławomir Nowak, minister transportu, składa deklarację o odłożeniu budowy szybkiego pociągu do 2030 r.

połowa 2014 r. – miała ruszyć budowa – nieaktualne

połowa 2020 r. – szybki pociąg miał zacząć wozić pasażerów – nieaktualne

2030 r. – nowa orientacyjna data uruchomienia KDP

3,6 mln zł pochłoną wynagrodzenia 42 pracowników i 6 dyrektorów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj