Mija czwarty rok globalnego kryzysu finansowego. Jednak liderzy Europy Środkowo-Wschodniej skutecznie opierają się zawirowaniom na rynkach – wynika z najnowszego raportu firmy Deloitte. Spółka researchingowa już po raz szósty przeprowadziła analizę największych firm w 18 krajach Europy Środkowej oraz na Ukrainie.

Badanie potwierdza, że mimo zawirowań na globalnych rynkach, rok 2011 był rokiem utrzymującego się wzrostu – mediana wzrostu przychodów w największych korporacjach regionu wyniosła 9,8 proc. Jednak wyniki spółek w pierwszym kwartale 2012 roku jednoznacznie wskazują na wyhamowanie wzrostu we wszystkich sektorach, alarmuje Deloitte.

Suma przychodów największych przedsiębiorstw Europy Środkowej w 2011 roku wyniosła 707 mld EUR. To wynik rekordowy i o blisko 11 proc. większy niż przed kryzysem w 2008 roku. Około 41 proc. tej kwoty wypracowały spółki z sektora energetyki i zasobów naturalnych.

Polska z największą reprezentacją w złotej „500”

Polskie spółki stanowią największą grupę w rankingu Deloitte spośród wszystkich krajów, ale ich udział maleje. "W porównaniu do zeszłorocznej listy reprezentacja polskich spółek zmniejszyła się z 35 proc. do 33 proc., na co wpływ miała szybsza dynamika wzrostu w innych krajach, jak również zmiany strukturalne”, czytamy w raporcie. Dużym echem na polskim rynku odbiły się konsolidacje w sektorze energetycznym: przejęcie aktywów Vattenfalla oraz konsolidacja grupy Energa. Obecnie w rankingu jest 167 polskich spółek - o 9 mniej niż poprzednio.

Liderem wzrostów (pod względem liczby firm wśród 500 największych) okazała się Ukraina. Przychody spółek ukraińskich wzrosły średnio o 24 proc. Do rankingu weszły głównie spółki z sektorów wyrobów przemysłowych i dóbr konsumpcyjnych.

Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę średnie przychody w ujęciu kwartalnym (I kw. 2012 w porównaniu z I kw. 2011), najdynamiczniej rozwija się Łotwa. Przy tym na sukces kraju zapracowała jedna spółka. Poza nią żadna inna firma z tego kraju nie zakwalifikowała się do rankingu. Ze średnią zmianą przychodów w I kwartale 2012 r. na poziomie 22 proc. łotewska firma zostawia Polskę daleko w tyle (średnia zmiana przychodów - 2 proc.) Tuż za Łotwą jest Rumunia z 12-proc. wzrostem. Jedyna spółka z Estonii, która znalazła się w rankingu odnotowała 5 proc. spadek.

Branże odporne na kryzys

Przychody firm z sektora energetycznego wzrosły głównie na skutek wyższych ceny ropy naftowej oraz innych surowców naturalnych. Największe wzrosty zanotował sektor budowlany, który skorzystał między innymi na rozliczeniach kontraktów infrastrukturalnych na Euro 2012. Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej okazały się zbawienne dla spółek budowlanych. Z kolei do dobrych wyników w przemyśle przyczyniła się korzystna koniunktura firm z branży chemicznej. Jedynym sektorem, który odnotował spadek przychodów był sektor operatorów telefonii stacjonarnej i komórkowej.

Prognozy na przyszłość mniej optymistyczne

Wkraczamy w piąty rok kryzysu, kiedy może się okazać, że gospodarki krajów Europy Środkowo-Wschodniej są mniej odporne na globalną niestabilność – twierdzą eksperci z Deloitte.

„Pierwszy kwartał pokazał dalszy spadek średniego zysku netto o kolejne 5,6 proc. (w całym 2011 r. średni spadek zysku netto wyniósł 3,5 proc). Podobnie obniżyły się odczyty PKB po pierwszym kwartale 2012 r., co może sygnalizować początki spowolnienia w regionie. Widać, że broni się branża wyrobów konsumpcyjnych oraz transport. Duże wzrosty nadal notują spółki z sektora energetycznego” – ocenił Tomasz Ochrymowicz, Partner w Dziale Doradztwa Finansowego Deloitte.

Deloitte przeanalizował przychody (skonsolidowane) największych przedsiębiorstw za 2011 rok oraz I kwartał 2012 roku wyrażone w euro po kursie średnim z danego okresu.