Polisa z supermarketu. Razem z bułkami i mlekiem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 września 2012, 15:46
Polisa samochodowa. fot. Shutterstock
Polisa samochodowa. fot. Shutterstock/Inne
Ubezpieczyciele zaczęli walczyć o klienta także w supermarketach. Jako pierwsze do sklepów zawitały MetLife Amplico i Link4. Kupującym mleko i chleb oferują tańsze polisy niż np. klientom internetowym.

– Aby przyciągnąć ludzi w trakcie zakupów spożywczych, gdy niekoniecznie myślą o zabezpieczeniu swojego życia i zdrowia, musimy im zaoferować prosty i atrakcyjny produkt – twierdzi Krzysztof Morawski, dyrektor departamentu marketingu bezpośredniego MetLife Amplico.

Już w ubiegłym roku firma prowadziła pilotażową sprzedaż ubezpieczeń od następstw nieszczęśliwych wypadków „Pełny Koszyk” z siecią supermarketów Tesco. – Formalności sprowadziliśmy do minimum – wyjaśnia Morawski. – Klient podawał swoje dane w formularzu kontaktowym, a my telefonicznie dopełnialiśmy formalności.

Firma nie zdradza, ile polis w ten sposób sprzedano. Zapewnia jednak, że produkt został dobrze przyjęty. – Pracujemy nad rozwojem tego kanału dystrybucji – zapewnia dyrektor.

Również Link4 prowadzi sprzedaż ubezpieczeń w marketach. – Zawarliśmy z Tesco umowę na wyłączność w maju 2011 r. i jak dotąd jesteśmy zadowoleni z osiąganych wyników, dlatego zdecydowaliśmy się uzupełnić ofertę polis komunikacyjnych o ubezpieczenie mieszkaniowe Dom – wyjaśnia Marek Baran, rzecznik Link4.

Dodaje, że tego typu współpraca świetnie sprawdza się za granicą – zwłaszcza w Wielkiej Brytanii oraz Irlandii. – W Polsce jest to zupełnie nowy kanał dystrybucji, klienci nie są jeszcze przyzwyczajeni do kupowania ubezpieczeń w supermarketach, ale wierzymy, że już wkrótce ten kanał sprzedaży będzie stanowił kilka procent przypisu składki. Obecnie jest to około jednego procentu.

Od połowy 2012 r. także klienci Makro Cash & Carry mogą wykupić pakiet polis komunikacyjnych Link4. – Rozważamy także przygotowanie specjalnej oferty polis majątkowych dla małego i średniego biznesu – zdradza Baran.

Konkurencja sceptycznie odnosi się jednak do tego pomysłu. – Obserwujemy sprzedaż polis poprzez supermarkety, ale nie jest to dynamiczny kanał dystrybucji – uważa Rafał Karski, dyrektor sprzedaży i marketingu Liberty Direct. – My nie zamierzamy w ten sposób sprzedawać naszych ubezpieczeń – dodaje.

Karski przypomina, że przed laty była już próba namawiania klientów supermarketów m.in. Auchan i Leclerc do ubezpieczania się przy okazji dokonywanych zakupów, ale bez sukcesów. Supermarkety ubezpieczeń, które w tych sklepach działały, zniknęły z rynku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj