Liderem wielkości wzrostu gospodarczego w tym okresie okazuje się malutkie państewko w zachodniej Afryce – Gwinea Równikowa.

Kraj ten, jak podaje economist.com, w 1997 roku zanotował wzrost PKB rzędu 150 proc. Jak to było możliwe?

W tym liczącym zaledwie 720 tys. mieszkańców kraju, w 1996 roku odkryto bogate złoża ropy naftowej, dzięki czemu udało się przyciągnąć przemysł wydobywczy. Rok później Gwinea Równikowa produkowała już 80 tys. baryłek ropy dziennie, co podbiło PKB aż o 150 proc. 

Jednak jak zauważa serwis economist.com, surowcowe błogosławieństwo w niesprzyjających okolicznościach może się okazać przekleństwem. Doświadczył tego Kuwejt, którego silne uzależnienie od wydobycia ropy naftowej doprowadziło gospodarkę tego kraju w 1991 roku do skurczenia się aż o 40 proc.

Krajem, który może doświadczyć największego wzrostu w 2012 roku, jest Libia. Wedle prognoz economist.com, PKB Libii może wzrosnąć o 120 proc. Kraj rok temu doświadczył spadku PKB rzędu 60 proc.