Promocje na koniec świata. Koncerny chcą zarobić na przepowiedni Majów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 grudnia 2012, 13:01
Koniec świata
Koniec świata/ShutterStock
Fałszywa przepowiednia Majów zapowiadająca na 21 grudnia koniec świata okazała się dobrym chwytem marketingowym.

Kilka dni temu sieć sklepów Media Markt ruszyła z akcją promocyjną „Eksplozja okazji na koniec świata”. Na podobne kampanie zdecydowały się Toyota czy producent piwa Krajan.

„Kto powiedział, że oczekiwanie na koniec świata musi być pełne lęku i niepewności? Przecież można wtedy cieszyć się dobrym filmem czy dobrą muzyką i w pełni korzystać z czasu, który pozostał” – zachęca do zakupów Media Markt. W ramach promocji sieć obniżyła ceny sprzętu z zakresu elektroniki użytkowej, m.in. notebooków, konsoli czy telewizorów.

– Chcieliśmy zwrócić uwagę na Media Markt i ciekawe oferty cenowe i cel z pewnością został osiągnięty – twierdzi Wioletta Batóg ze spółki Media Saturn.

Krajan wypuścił na rynek serię piw pod nazwą Armagedon 2012. Produktowi towarzyszy hasło „Spróbuj, nim stanie się koniec”. – Piwo już w fazie badań marketingowych cieszyło się ogromnym zainteresowaniem wśród restauratorów i potencjalnych klientów, wciąż otrzymujemy wiele pozytywnych opinii – cieszy się Andrzej Dusza z firmy Browary Restauracyjne. – Ciekawa nazwa na markę piwa to nasz klucz do sukcesu. Prace związane z zastrzeżeniem marki Armagedon 2012 zajęły ponad dwa lata – dodaje.

Krakowski operator telewizji kablowej Gemini Internet zaproponował klientom promocję, w ramach której za usługę telewizji do 21 grudnia zapłacimy 1 zł netto. Jeśli koniec świata nie nastąpi, cena abonamentu wzrośnie do ponad 80 zł.

Koncern Toyota poszedł w inną stronę: przekonuje, że Majowie się mylili i końca świata w zapowiadanym przez nich terminie nie będzie. Jest za to wyprzedaż w Toyocie.

„Koniec świata” to dla marketingowców dobra okazja do sprzedaży biletów na koncerty. Nawet muzyki poważnej, jak w Filharmonii Podlaskiej, w której odbędzie się „Koncert na koniec świata”. – Tytuł koncertu traktujemy raczej żartobliwie, ale nie mogliśmy przegapić takiej okazji i nie wykorzystać przepowiedni Majów – przyznaje Rafał Dudzik, pomysłodawca imprezy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj