Czternastu analityków ankietowanych przez ISBnews szacowało wzrost produkcji sprzedanej przemysłu w lipcu na 2,0-6,0 proc. przy średniej w wysokości 4,86 proc. wzrostu (wobec wzrostu o 3,0 proc. r/r w czerwcu br.).

"Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 2,8 proc. wyższym niż w analogicznym miesiącu ub. roku i o 0,5 proc. wyższym w porównaniu z czerwcem br."- głosi komunikat.

W okresie styczeń-lipiec br. produkcja przemysłowa wzrosła o 0,5 proc. r/r.

Produkcja budowlano-montażowa

Produkcja sprzedana przedsiębiorstw budowlanych zmniejszyła się w lipcu br. o 5,2 proc. r/r, poinformował Główny Urząd Statystyczny (GUS) w komunikacie. W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 7,8 proc.

Według ekonomistów ankietowanych przez agencję ISBnews, produkcja budowlana w ostatnim miesiącu odnotowała spadek o ok. 11,38 proc. (prognozy od -2,2 proc. do -16,0 proc.) wobec spadku o 18,3 proc. r/r w czerwcu.

"Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym produkcja budowlano-montażowa ukształtowała się na poziomie niższym o 7,3 proc. niż w analogicznym miesiącu ub. roku, a w porównaniu z czerwcem br. wzrosła o 5,0 proc." - głosi komunikat.

W okresie styczeń-lipiec br. produkcja budowlano-montażowa zmniejszyła się o 17,7 proc. r/r.

>>> Czytaj również: Produkcja budowlano-montażowa w UE rośnie. Eurostat podał dane za czerwiec

Opinia: Produkcja potwierdza, że najgorsze za nami

Zdaniem Marcina Pietrzaka, analityka DM TMS Brokers, dzisiejsze dane potwierdzają, że najgorsze za nami.

Oczekiwaliśmy takiej dynamiki produkcji przemysłowej, rynek spodziewał się wyniku o 1 pkt proc. niższego. Dobre dane to efekt zarówno czynników statystycznych, jak i ekonomicznych. W 2012 r. lipiec był miesiącem finalizacji inwestycji infrastrukturalnych, których nie udało się doprowadzić do końca przed EURO 2012. Efekt bazy statystycznej zadziałał korzystnie. Po drugie - ożywienie u głównych partnerów Polski w handlu zagranicznym przekłada się na pobudzenie koniunktury w przemyśle. Poprawę sygnalizują barometry koniunktury, do których należy zaliczyć indeks PMI oraz badania prowadzone przez GUS. Obydwa źródła wskazują na wzrost nowych zamówień (zarówno krajowych jak i zagranicznych). W dalszej perspektywie nie oczekujemy utrzymania tak wysokiej dynamiki produkcji przemysłowej, choć zakładamy, że jej wartości będą znacznie wyżej niż w pierwszej połowie roku, gdy oscylowały wokół lub poniżej zera.

Pozytywnym zaskoczeniem była również dynamika produkcji budowlano-montażowej, która wyniosła -5,2 proc. r/r (prognozowano -12,2 proc. r/r), co sugeruje, że polepszenie sytuacji w sektorze budowlanym może nastąpić wcześniej niż na koniec roku. Pozytywne tempo wzrostu tego sektora w IV kwartale bieżącego roku mogłyby wpłynąć na naszą prognozę wzrostu PKB w tym okresie, która obecnie wynosi 1,4 proc. r/r.

Sytuacja gospodarcza jest coraz lepsza, ale poprawa następuje powoli. Główny ekonomista banku Millennium Grzegorz Maliszewski wyjaśnia, że dane GUS-u wciąż pokazują dominującą rolę eksportu w rozwoju naszej gospodarki. W opinii Grzegorza Maliszewskiego do tego "motoru" zaczynają dołączać kolejne, między innymi branże zorientowane na popyt krajowy. Rozmówca IAR dodaje, że jest to dobra informacja, ponieważ kraj nie może rozwijać się stabilnie tylko w oparciu o eksport.

Ekonomistę cieszą także niższe spadki w sektorze budowlanym. Zdaniem Grzegorza Maliszewskiego to dobry prognostyk na przyszłość. Dane GUS-u zdaniem rozmówcy Informacyjnej Agencji Radiowej potwierdzają scenariusz powolnego wyjścia ze spowolnienia gospodarczego.
Informacje o gospodarce dochodzące z GUS-u s lepsze niż spodziewało się wielu ekonomistów. Szacowali oni, że wzrost produkcji wyniesie około 5 procent.