Chiny: Bo Xilai nie przyznaje się do brania łapówek

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 sierpnia 2013, 09:06
W chinach trwa głośny proces byłego polityka Bo Xilaia.

Chiński polityk Bo Xilai [czyt: bo śilaj], którego proces trwa właśnie przed sądem w mieście Jinan [czyt: dzinan] nie przyznaje się do przyjmowania łapówek. Dziś odwołał swoje poprzednie zeznania złożone przed partyjną komisją dyscypliny. 

Proces Bo Xilai relacjonowany jest przez chiński sąd w Jinan na oficjalnym koncie w serwisie mikroblogów Weibo, który jest chińskim odpowiednikiem Twittera. Od rozpoczęcia procesu w ciągu kilku godzin konto zaczęło obserwować kolejne 150 000 osób, a pierwsze od kilkunastu miesięcy zdjęcie Bo Xilai w ciągu pierwszych 30 minut od publikacji na Weibo podano dalej ponad 26 000 razy. 

Na sali rozpraw znajdująsię najbliżsi krewni Bo Xilai, w tym dwójka jego braci. Jak poinformował sąd rozprawie przysłuchuje się też 19 dziennikarzy. Nie ma pośród nich jednak żadnego zagranicznego korespondenta. Media z Singapuru i Hongkongu spekulują, że Bo Xilai usłyszy wyrok od 13 do 20 lat więzienia. Ogłoszenie wyroku najprawdopodobniej nastąpi jeszcze dziś.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj