NATO nie weźmie udziału w ewentualnej interwencji w Syrii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 sierpnia 2013, 18:16
Taka deklaracja padła z ust Andersa Fogha Rasmussena, Sekretarza Generalnego organizacji.

Podczas rozmowy z duńskimi mediami polityk przyznał jednak, że podejrzenie użycia broni chemicznej w Damaszku wymaga międzynarodowej odpowiedzi. "Nie widzę roli NATO w reakcji na działalność syryjskiego reżimu" - dodał Rasmussen. Sekretarz Generalny stwierdził jednocześnie, że atak chemiczny jest "przerażającym aktem", jawnie naruszającym międzynarodowe standardy. 

Polityk przyznał również, że wierzy, iż za zeszłotygodniową masakrą stoją siły prezydenta Baszara al-Asada. "Jeśli spojrzeć na to, kto posiada zapasy broni chemicznej i jest w stanie ich użyć, to trzeba powiedzieć, że jest to reżim" - podsumował. 

>>> Czytaj również: Syryjskie władze szykują się na uderzenie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj