PKP Intercity włoży 6 miliardów w pendolino, flirty i piętrusy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 września 2013, 14:39
Pociąg klasy EIC Premium Pendolino w barwach PKP InterCity (1)
Pociąg klasy EIC Premium Pendolino w barwach PKP InterCity (1)/Media
Najnowsza wersja programu inwestycji w tabor PKP Intercity to 11 pozycji o łącznej wartości ponad 6 mld zł.

PKP Intercity ogłosiło wczoraj przetarg na dostawę 10 piętrowych pociągów elektrycznych wraz z 15-letnią usługą utrzymania. Szacowany koszt inwestycji – prawie 1 mld zł. W 2016 r. piętrusy mają wyjechać na trasę między Warszawą i Łodzią, która jest jednym z najbardziej obciążonych ruchem pasażerskim odcinkiem torów w Polsce. W przetargu liczą się Bombardier, Siemens, Skoda i Stadler. Polscy producenci mogą być tylko uczestnikami konsorcjów – nie mają doświadczenia, a przewoźnik nie dopuści prototypów.

Najnowsza wersja programu inwestycji w tabor PKP Intercity to 11 pozycji o łącznej wartości ponad 6 mld zł. Lwią część stanowi 20 pociągów Pendolino (tabor pochłonie 2,1 mld zł), w praktyce zbyt szybkich na nasze tory. Równocześnie toczą się przetargi na łącznie 40 komfortowych pociągów pasażerskich za ok. 2,3 mld zł, które będą bardziej dostosowane do stanu infrastruktury PKP. Wymagania są takie, że muszą jeździć minimum 160 km/h – już nie 200 km/h, jak w przetargu wygranym przez Pendolino.

Zamówienie odbywa się w dwóch etapach.

Pierwszy to Pendolino 2, czyli 20 elektrycznych składów, które od 2015 r. mają jeździć m.in. z Warszawy do Bydgoszczy i z Krakowa do Szczecina. W ubiegłym tygodniu przewoźnik wybrał ofertę szwajcarsko-polskiego konsorcjum Stadlera i Newagu, które zaoferowało 20 pociągów Flirt najnowszej generacji. Odwołanie zapowiedziała już Pesa, według której jej oferta została odrzucona niesłusznie.

Drugi etap to toczący się właśnie przetarg na zakup Pendolino 3, czyli kolejnych 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych do obsługi tras w relacjach m.in. z Jeleniej Góry przez Wrocław, Łódź i Warszawę do Białegostoku i Lublina.

>>> Czytaj też: Pendolino przewiózł pierwszych pasażerów. Trwają testy szybkiej kolei

– Do końca 2015 r. będziemy posiadać 70 proc. taboru nowego i zmodernizowanego. Nie byłoby to możliwe bez dużego udziału środków unijnych – mówi DGP Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.

Pieniądze mają pochodzić jeszcze z kredytów Europejskiego Banku Inwestycyjnego i środków własnych. Jak sprawdziliśmy, dotychczas przewoźnikowi udało się uzyskać ponad 1,7 mld zł dofinansowania z UE. Nie ma jeszcze decyzji w sprawie dofinansowania Pendolino 3 ani piętrusów.

Nowy tabor ma zwiększyć konkurencyjność przewoźnika w związku z otwarciem rynku, które UE zapowiada w 2019 r. Ma być też magnesem dla pasażerów. Z usług PKP Intercity skorzystało w 2012 r. 30,5 mln osób, o 20 mln mniej niż jeszcze cztery lata temu.

>>> Czytaj też: Już wiemy, ile będą kosztowały bilety na Pendolino

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj