Unijne sankcje wobec białoruskiego reżimu zostały przedłużone o rok

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 października 2013, 17:58
Mińsk
Mińsk/ShutterStock
Decyzję podjęły kraje członkowskie w tak zwanej procedurze pisemnej, niewymagającej obecności ich przedstawicieli w Brukseli. Powodem jest łamanie przez Mińsk demokratycznych zasad.

Unia Europejska tłumaczy, że sytuacja na Białorusi nie poprawiła się w ostatnim okresie jeśli chodzi o przestrzeganie praw człowieka i międzynarodowych standardów. Białoruskie władze mimo apeli wciąż nie wypuściły na wolność wszystkich więźniów politycznych i żaden z nich nie został zrehabilitowany. Opozycjoniści wciąż narzekają, że nie mają zagwarantowanej swobody zrzeszania się i wypowiedzi.

Decyzja o przedłużeniu sankcji oznacza, że do końca października przyszłego roku ponad 230 działaczy białoruskiego reżimu pozostanie na czarnej liście i będzie miało zakaz wjazdu na teren Unii. Ponadto ich aktywa finansowe w Europie pozostaną zamrożone, podobnie jak 25 białoruskich firm współpracujących z reżimem w Mińsku. 

>>> Czytaj także: Białoruś walczy o kredyt z MFW, obiecując gruszki na wierzbie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj