Reforma OFE: Tylko lewica może pomóc koalicji w Sejmie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
3 grudnia 2013, 05:00
Sejm wobec rządowego projektu zmian w OFE
Sejm wobec rządowego projektu zmian w OFE/DGP
Choć OFE w Sejmie nie mają przyjaciół, tylko lewica może być partnerem koalicji przy uchwalaniu ustawy o zmianach w funduszach

Dziś Sejm w pierwszym czytaniu zapozna się z rządowym projektem zmian w OFE. Bez jego przyjęcia nie będzie budżetu na 2014 r. Dla koalicji ustawa o nowelizacji ustaw w związku z określeniem zasad wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych – bo taką nosi nazwę – jest więc najważniejszym głosowaniem politycznym od początku kadencji.

PO i PSL nie są w stanie szybko wdrożyć innych pomysłów zastąpienia pieniędzy, które rząd chce uzyskać z tytułu zmian w OFE. A bez budżetu nie ma rządu, co oznacza zapewne przedterminowe wybory. Koalicja ma w Sejmie niewielką przewagę w liczbie głosów. Ale ostateczny rezultat głosowania zależy od tego, czy żaden z posłów PO nie wyłamie się z dyscypliny. Z drugiej strony czy opozycja w całości zmobilizuje się, by zagłosować przeciwko projektowi. Na razie deklarują to PiS, Solidarna Polska i Twój Ruch Janusza Palikota, który chce wnieść o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. Żadnemu z tych klubów nie podoba się obecny kształt systemu emerytalnego, ale nie chcą ułatwiać życia rządowi.

Jedynym ugrupowaniem, które może okazać się sojusznikiem koalicji, jest SLD. Dziś posłowie Sojuszu mają zdecydować o stanowisku klubu. Na razie mają dwa warunki poparcia ustawy: powołanie publicznego OFE i wprowadzenie stażu pracy jako kryterium uzyskania emerytury. – Staż to nasz podstawowy postulat od dwóch lat. Widzimy, co wydarzyło się w Niemczech, gdzie nowa koalicja właśnie zgodziła się na takie rozwiązanie – mówi nam rzecznik SLD Dariusz Joński. Jeśli Sojusz poprze ustawę lub wstrzyma się od głosu, rząd może być pewny jej uchwalenia.

Inną drogę wybrał PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego zastanawia się, czy w ogóle jest sens składać poprawki podczas prac nad ustawą, skoro mają się one toczyć w ekspresowym tempie. Prawdopodobnie Sejm nie dostanie nawet dodatkowych ekspertyz. Bowiem Biuro Analiz Sejmowych przygotowuje je na zlecenie komisji sejmowej po pierwszym czytaniu. Biuro ma 30 dni na przygotowanie ekspertyz związanych z prawem krajowym. A – jak pisaliśmy – projekt ma być uchwalony do końca tego tygodnia.

Zamiast składania poprawek PiS nie wyklucza, że samo przygotuje projekt ustawy, która pójdzie dalej niż rząd i OFE po prostu zlikwiduje. Decyzja ma zapaść dziś rano na posiedzeniu klubu. Z kolei dwie pozostałe opozycyjne partie – Twój Ruch i Solidarna Polska – chciałyby odrzucenia projektu z innych powodów. Twój Ruch uważa, że to nacjonalizacja prywatnych oszczędności zgromadzonych w OFE. Z kolei Solidarna Polska ma własny projekt. Chciałaby mianowicie wprowadzenia systemu kanadyjskiego z niewielką powszechną emeryturą dla wszystkich.

Relacja z pierwszego czytania rządowego projektu zmian w OFE na GazetaPrawna.pl.

637206-sejm1.jpg
Budynek polskiego Sejmu
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj