Sowiecka dieta Putina: embargo Moskwy zaszkodzi samym Rosjanom

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
11 sierpnia 2014, 05:40
Podaż warzyw i owoców w Rosji
Podaż warzyw i owoców w Rosji/DGP
Nawet jeśli Rosji uda się zastąpić brakujące produkty, substytuty będą gorszej jakości, a to wpłynie na już i tak fatalne nawyki żywieniowe Rosjan.
1880382-.jpg
Imoort warzyw i owoców przez Rosję

Choć nie ma wątpliwości, że zachodni producenci żywności poniosą duże straty finansowe wskutek wprowadzonego przez Rosję embarga, jego skutki odczują też sami Rosjanie. Wbrew temu, co mówią władze w Moskwie, dobrą jakościowo żywność z Zachodu trudno będzie w krótkim czasie zastąpić, a to się będzie odbijać na zdrowiu mieszkańców.

Jedną z przyczyn tego, że statystyczny Rosjanin żyje o ponad dekadę krócej niż mieszkaniec Unii Europejskiej, są fatalne nawyki żywieniowe wielu mieszkańców Federacji Rosyjskiej – zbyt mała ilość owoców i warzyw, zbyt dużo tłustego, niskogatunkowego mięsa oraz zbyt dużo alkoholu. O ile wśród dobrze sytuowanych mieszkańców Moskwy czy Petersburga różnic w stosunku do Zachodu w stylu życia nie ma, to na wielu terenach przyjmowanie zdrowych nawyków idzie bardzo powoli. Zakaz importu żywności z Zachodu na pewno tej sytuacji nie poprawi.

>>> Czytaj też: Autosankcje i kartki na żywność. Saryusz-Wolski ocenia konsekwencje embarga Rosji

W czwartek Rosja zakazała w trybie natychmiastowym sprowadzania wołowiny, wieprzowiny, drobiu, ryb, owoców, warzyw, mleka i produktów pochodnych ze wszystkich krajów UE oraz Norwegii, Stanów Zjednoczonych, Kanady i Australii. To kolejna faza odwetu za sankcje nałożone na Rosję przez USA i kraje UE po zestrzeleniu przez prorosyjskich separatystów malezyjskiego samolotu pasażerskiego. Embargo ma potrwać rok, chyba że kraje zachodnie zmienią stosunek do Rosji. – Powtarzałem wiele razy, że sankcje nie są niczym dobrym i zdecydowanie się na ten krok nie było dla nas łatwe. Zostaliśmy do tego zmuszeni, ale nawet w tych trudnych warunkach jestem przekonany, że zdołamy obrócić sytuację na swoją korzyść – mówił rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew. Zarówno on, jak i prezydent Władimir Putin przekonują, że embargo nie dotknie zwykłych obywateli, a władze zrobią wszystko, by wspomóc rodzimych producentów żywności.

Z tym że wcale nie będzie to łatwe. Rosja w zeszłym roku sprowadziła produkty żywnościowe o wartości 43 miliardów dolarów, z czego te objęte teraz sankcjami miały wartość prawie 9 miliardów. Rosyjskie władze zapewniają, że prowadzą rozmowy z Turcją, RPA, Chinami czy krajami Ameryki Łacińskiej na temat zwiększonego importu żywności, ale nie wszystko da się zastąpić. Przykładem są choćby norweskie ryby i owoce morza, których Rosja sprowadziła w zeszłym roku za 1,2 miliarda dolarów, a tego wymienione kraje nie mogą zaoferować. Albo owoce – z importu pochodzi prawie trzy czwarte rosyjskiej konsumpcji, przy czym Unia Europejska dostarcza prawie jedną czwartą tej ilości. 

>>> Polecamy: Co Polska eksportuje do Rosji? Zobacz szczegółowe dane

Nie jest możliwe, żeby tak szybko znaleźć dostawców, którzy mają nadwyżki gotowych do sprzedania produktów. Nie mówiąc już o tym, że koszt importu towarów z Ameryki Południowej czy RPA jest wyższy niż z Europy, a pomimo zarzutów, które rosyjskie władze fitosanitarne mają do produktów z UE, nie ma wątpliwości, że są one bezpieczniejsze dla konsumentów niż np. te z Chin, przy których kilka razy w ostatnich latach dochodziło do skandali z zatrutą żywnością. Wreszcie – embargo spowoduje, że ceny niektórych produktów żywnościowych pójdą w górę, co wzmocni presję inflacyjną, a także spowoduje, że część Rosjan będzie je zastępować tańszymi i mniej zdrowymi substytutami. Statystyczny Rosjanin zjada rocznie o jedną trzecią mniej owoców niż mieszkaniec UE i w efekcie sankcji ta różnica się może tylko powiększyć.

1880396-konsumpcja-warzyw-i-owocow-na.jpg
Konsumpcja warzyw i owoców na świecie
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj