John Kerry dostał mandat za... nieodśnieżenie posesji

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 stycznia 2015, 07:45
Nie było taryfy ulgowej dla amerykańskiego sekretarza stanu. John Kerry będzie musiał zapłacić mandat za nieodśnieżenie chodnika przy swoim domu w Bostonie.

Burmistrz miasta Martin Walsh był bezlitosny. Zapowiedział kary dla wszystkich, którzy nie uprzątną swoich chodników ze śniegu, który obficie padał w ostatnich dniach na całym wschodnim wybrzeżu USA.

Władze Bostonu nie żartowały. W czwartek rano na Johna Kerry'ego nałożono mandat w wysokości 50 dolarów. Sam zainteresowany przebywał wtedy w Arabii Saudyjskiej na pogrzebie zmarłego niedawno króla Abdullaha. 

>>> Czytaj też: General Motors wstrzymuje produkcję w Rosji. Koncern przegrywa z niskim kursem rubla

Rzecznik szefa amerykańskiej dyplomacji Glen Johnson zapowiedział, że John Kerry niezwłocznie zapłaci mandat. Miejmy nadzieję, że to ostatnia śnieżyca tej zimy - powiedział Johnson.

Jeszcze w czwartkowe przedpołudnie chodnik przed posesją Kerry'ego został uprzątnięty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: rozrywka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj