Nintendo odmawiało do tej pory dostosowywania własnych gier do innych poza swoją konsolą  platform - pisze "Business Insider". We wtorek firma ogłosiła jednak partnerską współpracę z firmą DeNA, która produkuje gry na urządzenia przenośne. Ma ona rozpocząć produkcję nowych tytułów na smartfony i tablety, wykorzystując postacie ze stajni Nintendo.

Nintendo i DeNa zainwestowały także wzajemnie we własne udziały 181 mln dol., dzięki czemu japońska firma stała się posiadaczem 10 proc. akcji DeNA, natomiast producent mobilnych gier pozyskał 1 proc. udziałów Nintendo.

Największą siłą Nintendo jest biblioteka kultowych gier i postaci. W 2012 roku japońska firma wypuściła na rynek konsolę o nazwie Wii U, jej sprzedaż została jednak przyćmiona przez należący do Microsoftu Xbox One oraz będący własnością Sony PlayStation 4.

Rynek gier mobilnych jest potencjalnie dochodowym sektorem. Gry takie jak „Clash of Clans”, „Game of War” i „Candy Crush” praktycznie drukowały pieniądze dzięki funkcji dokonywania zakupów wirtualnych przedmiotów poprzez aplikacje mobilne. Połączenie tego modelu z koncesją na korzystanie z klasycznych zasobów Nintendo może się okazać niezwykle skuteczną formułą.

Oprócz nowych gier przeznaczonych specjalnie na urządzenia przenośne, Nintendo będzie miało także okazję na przypomnienie starych tytułów. Firmy zajmujące się produkcją gier takie jak Sega i Capcom już odniosły sukces adaptując starsze gry na potrzeby urządzeń przenośnych.

Nintendo ogłosiło też we wtorek, że pracuje nad rozwojem nowej konsoli o nazwie „NX”. Firma nie podała żadnych szczegółów nowego produktu poza tym, że „ będzie on dedykowany pomysłowi na nowy brand Nintendo”.