Rostec to będący własnością państwa holding, który skupia w sobie między innymi przedsiębiorstwa wydobywcze oraz zbrojeniowe. Do Rostecu należy między innymi VSMPO-AVISMA, największy światowy producent tytanu, firma zbrojeniowa Kałasznikow oraz eksporter broni Rosoboronexport. Rostec jest w tej chwili obłożony sankcjami, między innymi przez USA .

>>> Czytaj także: To już koniec europejskiej jedności wobec Rosji? Sankcje zostaną, ale nie na długo

-Dzięki budowie rafinerii Rostec zdobędzie nowe rynki zarówno dla swoich produktów jak i dla całego przemysłu rosyjskiego – powiedział agencji Reutera przedstawiciel firmy.

Afryka przeciwwagą dla sankcji

Ani Zimbabwe ani Uganda nie są zobowiązane do przestrzegania sankcji nałożonych przez zachód. Zdaniem Rostecu rozmowy w sprawie budowy obiektów przemysłowych w Afryce toczyły się zanim wprowadzono sankcje, a projekty pozostają interesujące nawet pomimo ich wprowadzenia.

Atlantic Council, waszyngtoński think-tank zajmujący się polityką międzynarodową, zwraca uwagę, że Afryka stanowi dla Rosji atrakcyjnego partnera na arenie międzynarodowej oraz może być solidnym wsparciem w sprawach, w których federacja stoi w opozycji wobec zachodu. Elementem strategii rosyjskiej jest zwiększanie kontroli nad światowymi zasobami ropy i gazu, w które kraje afrykańskie są bogate. Rosji, jako jednemu z największych eksporterów węglowodorów kopalnych zależy na wpływie na światowy rynek tych surowców. W tym federacja różni się choćby od Indii czy Chin, których aktywność w Afryce łączy się z rosnącym zapotrzebowaniem na te zasoby.

>>> Czytaj także: Chiny chcą podbić Afrykę. I mają na to sposób

Ożywić handel bronią

Według informacji agencji Reutera Rosja stara się ożywić handel bronią w Afryce, na którym zarabiała za czasów ZSRR. Handel federacji rosyjskiej z czarnym lądem niemal zamarł w latach dziewięćdziesiątych, by ponownie ożyć po roku 2000. Od tamtej pory aktywność rosyjska w Afryce wzrosła niemal dziesięciokrotnie.

Minister obrony Zimbabwe Sydney Sekeramayi podkreślał, że państwo jest zainteresowane nie tylko inwestycjami, ale także zakupem rosyjskiej broni.

USA i Rosja odpowiadają za ponad połowę światowego handlu bronią

więcej
Wideo

Sztokholmski Międzynarodowy Instytut Badań Nad Pokojem informuje, że między 2008 a 2013 rokiem rosyjski eksport do Afryki wzrósł o 28 proc. z czego większość stanowią transakcje firmy Rosobronexport. W latach 2009-2013 nawet 14 proc. eksportowanej broni rosyjskiej trafiło do Afryki. Według informacji Reutera w latach 2013-2014 Rosobronexport podpisał ponad 20 kontraktów z krajami Afryki subsaharyjskiej, które opiewały na ponad 1,7 mld dolarów. Rostec planuje dalszy rozwój na tych rynkach. W tej chwili Rosja odpowiada za 2 proc. broni dostarczanej do Afryki.

W 2014 rosyjski eksport broni był wart 15 miliardów dolarów. W nadchodzących latach mają być zrealizowane kontrakty warte 40 miliardów dolarów. Najwięcej zamówień Rosja odbiera z Indii, Chin, Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej.