Przedstawiciele głównych szwedzkich partii osiągnęli porozumienie dotyczące zwiększenia wydatków obronnych o 10,2 mld koron (1,18 mld dol.) w stosunku do pierwotnych planów - pisze portal defence24.pl. Porozumienie zostało podpisane przez Socjaldemokratów, Zielonych, Umiarkowaną Partię Koalicyjną i Partię Centrum oraz Chrześcijańskich Demokratów.

W ramach tej kwoty planuje się między innymi ustanowienie stałej obecności wojsk na Gotlandii, sformowanie dodatkowego batalionu zmotoryzowanego, czy modernizację czołgów Strv 122 (zmodyfikowany wariant Leoparda 2).

>>> Polecamy: Zbrojenia dwóch prędkości. Czy małe wydatki Zachodu zachwieją globalną równowagą?

Szwecja reaguje w ten sposób wzrost rosyjskiego zagrożenia, chcąc przygotować się na konieczność "totalnej obrony". Ma też zainwestować w infrastrukturę, pozwalającą na rozproszenie jednostek sił powietrznych w różnych lokalizacjach. Wynika z tego, że Szwedzi obawiają się ataku na lotniska, na których stacjonują np. myśliwce Gripen. Przewidywane jest również zwiększenie zakresu prowadzonych ćwiczeń i szkoleń oraz wzmocnienie potencjału mobilizacji rezerw, włącznie z przeprowadzaniem sprawdzianów gotowości bojowej.

Skandynawski kraj chce też umieścić na stałe na Gotlandii regularne jednostki wojskowe oraz dokompletować istniejące jednostki wojsk lądowych. 

Znaczna część dodatkowych środków na zbrojenia mają pochłonąć programy modernizacji technicznej wojsk. Dotyczą one w dużej mierze projektów o charakterze krótko- i średnioterminowym, które szczyt zdolności operacyjnych osiągną do 2020 roku.

Szwecja planuje zmodernizować znaczną część posiadanych czołgów podstawowych Strv 122 oraz bojowych wozów piechoty CV-90. Program modernizacji ma objąć również pozyskanie większej ilości mostów samobieżnych oraz zakupów amunicji oraz wyposażenia indywidualnego dla żołnierzy wojsk lądowych.