Ministrowie finansów państw strefy euro mają podsumować dotychczasowe negocjacje rządu w Atenach z przedstawicielami międzynarodowych kredytodawców podczas nieformalnego spotkania w Rydze.

> > > Czytaj także: Przestańmy się łudzić. Grecja nie ma szans na spłatę długu

Moscovici nie krył podczas konferencji prasowej, że po kilku tygodniach rozmów wciąż pozostaje wiele kwestii, co do których Ateny i Bruksela mają bardzo różne stanowiska - Potrzebujemy wspólnego porozumienia, do którego nam jeszcze bardzo daleko. By osiągnąć takie porozumienie konieczne są reformy - mówił.

Ustabilizować Grecję

- Nasz dzisiejszy przekaz jest bardzo jasny. Musimy zintensyfikować nasze wysiłki, od dziś, od tego weekendu. Nie ma innego wyjścia, jeśli chcemy osiągnąć nasz wspólny cel, jakim jest stabilna Grecja, prosperująca, będąca częścią strefy euro. Duża odpowiedzialność spoczywa tu na greckim rządzie - podkreślił.

> > > Czytaj także: Grecja bliżej Rosji

Pod koniec lutego ministrowie finansów strefy euro ustalili, że program pomocowy dla Grecji zostanie przedłużony, jeśli Ateny przedstawią pełną i szczegółową listę reform. Stawką jest ponad 7 miliardów euro. Dotychczasowe propozycje greckiego rządu są jednak niewystarczające. Na dzisiejszym spotkaniu najprawdopodobniej nie zapadną więc żadne przełomowe decyzje.

Grecja się ugina

Ateny sprzedały czesko-greckiemu konsorcjum 20-letnią licencję na organizację zakładów konnych. Rządząca obecnie w Atenach Syriza przed wyborami sprzeciwiała się oddawaniu państwowych aktywów w ręce prywatne. Jednak budżetowa rzeczywistość i nacisk wierzycieli zmusiły grecki rząd do zmiany postawy.

> > > Czytaj także: Grecja dotrzymała słowa. Rata pożyczki spłacona

Za licencję Grecy dostaną ponad 40 mln euro. W kolejce do prywatyzacji są też między innymi operator portu w Pireusie i regionalne lotniska. W sumie w tym roku ze sprzedaży państwowego majątku, Ateny chcą zebrać 1,5 mld euro.