Jedna z dwóch polskich fabryk Airbus Helicopters może powstać w Radomiu. Koncern szuka miejsca, gdzie produkowane byłyby podzespoły do śmigłowców. Nie tylko wojskowych. Samorząd ma odpowiedni teren i jest gotów na przyjęcia inwestora.

Szefowa rządu ma nadzieję, że radomski samorząd sprosta oczekiwaniom francusko-niemieckiego inwestora. Za radomską lokalizacją zakładu, w którym mają być produkowane wirniki i przekładnie do śmigłowców, przemawia dobre położenie miasta. Kolejnym argumentem za jest to - jak mówi premier Ewa Kopacz - że w Radomiu swoją siedzibę ma Polska Grupa Zbrojeniowa. Na ostateczne decyzje trzeba będzie jednak jeszcze poczekać.

To dopiero początek drogi. Od negocjacji dotyczących umów offsetowych oraz determinacji lokalnych władz będzie zależało to, czy zainteresowanie Airbusa przełoży się na inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy.

"Bardzo się cieszę, że Radom - moje miasto, ale także miasto dotknięte bardzo wysokim bezrobociem - będzie jednym z beneficjentów tejże umowy offsetowej. Oczywiście, jeśli to się wszystko zakończy pozytywnie" - przekonuje szefowa rządu.

>>> Czytaj też: Prezes Airbus Helicopters: Zatrudnimy w Polsce ponad 2000 pracowników

To, czy i gdzie powstaną polskie fabryki Airbusa, będzie wiadomo za kilka miesięcy. Poza Radomiem mowa jest także o Łodzi.

Airbus współpracuje w Polsce z trzema uczelniami, w tym z Uniwersytetem Technologiczno- Humanistycznym w Radomiu. To tu m.in. opracowywane są systemy sterowania, czyli tzw. autopiloty oraz systemy antywibracyjne. Zdaniem Radosława Witkowskiego, prezydenta miasta, satysfakcjonujące obie strony efekty tej współpracy to dopiero początek.

W Łodzi najprawdopodobniej wybudowana zostanie montownia dla wojskowych helikopterów Caracala. Natomiast w Radomiu mógłby powstać zakład, w którym produkowane będą wirniki i przekładnie do wszystkich śmigłowców, które są w ofercie Airbusa.

>>> Czytaj więcej: Gdzie będzie produkował Airbus Helicopters? Wielka szansa dla Radomia