Putin o pakcie Ribbentrop - Mołotow: Polska padła ofiarą polityki, którą próbowała realizować w Europie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
10 maja 2015, 17:41
Prezydent Rosji radzi sąsiadom, aby przestali żyć "fobiami przeszłości". W ocenie Władimira Putina, tylko wtedy uda się takim krajom, jak Polska, Litwa, Łotwa, Estonia, Mołdawia czy Gruzja pozbyć strachu przed Rosją.

Rosyjski przywódca mówił o tym po spotkaniu z goszczącą w Moskwie kanclerz Niemiec Angelą Merkel, odnosząc się do historycznego paktu Ribbentrop - Mołotow.

W trakcie konferencji prasowej jedna z niemieckich dziennikarek przypomniała, że niedawno rosyjski minister kultury uznał pakt Ribbentrop - Mołotow za "wybitne osiągnięcie radzieckiej dyplomacji". W odpowiedzi, gospodarz Kremla stwierdził, że ZSRR w latach 30. dwudziestego wieku podjął wiele prób "zbiorowego przeciwstawienia się nazistowskim Niemcom" i stworzenia "antyfaszystowskiego bloku" w Europie. Zauważył, że zachodnia Europa milczała, gdy Hitler anektował Czechosłowację, a Polska nawet wzięła udział w zajęciu części czechosłowackiego terytorium.

"A gdy Związek Radziecki zrozumiał, że zostaje sam na sam z hitlerowskimi Niemcami, podjął kroki mające zapobiec bezpośredniej konfrontacji i tak został podpisany pakt Ribbentrop - Mołotow" - tłumaczył Putin. Dalej dodał: "Doszło do tego, że po zawarciu paktu Ribbentrop - Mołotow i po podziale Polski, ona sama okazała się ofiarą tej polityki, którą próbowała realizować w Europie".

Z taką oceną historii nie zgodziła się szefowa niemieckiego rządu. Angela Merkel przypomniała o tajnym protokole do paktu, nazywając dokument "niewłaściwym i bezprawnym".

Pakt Ribbentrop-Mołotow został podpisany 23 sierpnia 1939 roku. Formalnie był paktem o nieagresji między Trzecią Rzeszą i Związkiem Radzieckim. Jednak tajny protokół dodatkowy mówił o podziale między ten dwa kraje terytoriów kilku suwerennych państw, w tym Polski.

Czysta propaganda

Wypowiedź Władimira Putina o pakcie Ribbentrop-Mołotow ma charakter czysto propagandowy - ocenia historyk, profesor Wojciech Materski. Jego zdaniem, wpisuje się ona w obecną politykę historyczną Rosji.

Profesor Materski w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową przypomniał, że obecna polityka historyczna Rosji głosi, że w latach 30. Związek Radziecki walczył o pokój. Interpretację tę odrzucają nawet historycy rosyjscy, gdyż wczesną wiosną 1939 roku Moskwa złożyła Berlinowi ofertę, która doprowadziła do podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow. Pakt ten miał charakter ofensywny, gdyż przewidywał w tajnym protokole podział Europy Środkowo-Wschodniej. Profesor Materski podkreślił, że inicjatywy pokojowe, wysuwane w 1939 roku przez Związek Radziecki, miały charakter demagogiczny i propagandowy. Natomiast realna polityka polegała na wzmacnianiu Kominternu, czyli centrali międzynarodowego ruchu komunistycznego, która poprzez podległe partie miała podminowywać sytuację w krajach sąsiadujących z ZSRR i w mocarstwach zachodnich. Rozmówca IAR podkreślił, że celem strategicznym Moskwy było wywołanie fermentu, wojny i wykorzystanie jej do szerzenia komunizmu.

"To wszystko, co opowiada Putin, jest obliczone na ludzi nie znających historii i na użytek wewnętrzny" - powiedział profesor Materski. Dodał, że tego typu twierdzenia opisują okres poprzedzający wybuch wojny tak, jakby Związek Radziecki był państwem demokratycznym i nie podpisał paktu z Trzecią Rzeszą.

>>> Czytaj też: Od Bełchatowa po Łapy, czyli jak przemysłowa monokultura zmieniła polskie regiony

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: Rosja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj